Witamina D – konkurs z marką Meltiki WYNIKI

Suplementacja witaminy D jest ważna. Mam nadzieję, że przekonałam Was do tego w ostatnim wpisie na blogu. Zapraszam więc teraz do konkursu – możecie wygrać zestawy produktowe od marki Meltiki – suplementy dla dzieci po 3 roku życia. 

Aktualne zalecenia dotyczące suplementacji witaminy D i informacje o tym dlaczego jest to tak ważny składnik dla naszych organizmów napisałam TUTAJ

Konkurs jest już zakończony!

Oto zwyciężczynie:

Patrycja Pańczak – „Suplementuje wit. D 5cio miesiecznemu synkowi. Po przeczytaniu wpisu o suplementacji wit D najnowszych wytycznych z pewnością rozpoczne sumplementacje również u siebie. Niestety nie spotkałam sie wcześniej z żadnymi informacjami na temat sumplementacji tej witaminy a przede wszystkim nie znałam jej wspaniałych właściwości. Także przy okazji dziękuję za wpis!”

Ewulec – „Witaminie D mówimy w naszej rodzinie zdecydowanie 4x TAK: my, rodzice i dwaj synkowie. Gdy starszy miał kilka miesięcy, zauważyliśmy, że jego stópki bardzo się pocą, skarpetki były wręcz wilgotne. Wspomnieliśmy o tym przy rutynowej wizycie lekarskiej i wtedy po raz pierwszy usłyszałam, że może być to skutek niedoboru witaminy D, dostaliśmy skierowanie na oznaczenie poziomu z krwi. W oczekiwaniu na wyniki zaczęłam szukać informacji o tej witaminie i czym może skutkować jej niski poziom – byłam przerażona konsekwencjami. Wyniki na szczęście były w normie, jednak od tego czasu bogatsza w wiedzę pilnuję, by każdy w naszym domu przyjął odpowiednią dawkę!”

Marta Makarewicz – „Będąc świeżą matką podawałam dziecku wszytsko bo tak doktory kazały. Ale do tego,żeby suplementować sobie,nie tylko dziecku, to przekonałaś mnie Ty, albo Kwartalnik albo doktor Jack, albo Wasza trójka razem. Natomiast omega to tylko Twoja zasługa :-*”

Kasimierz – „Suplementuję wit D, bo jak śpiewał Kazik „Polacy są tak agresywni, a to dlatego, że nie ma słońca nieomal przez siedem miesięcy w roku, a lato nie jest gorące, tylko zimno i pada, zimno i pada na to miejsce w środku Europy” 😉

Mamajulinka – „Podaję witaminę D między innymi dlatego, że to wielki postęp medycyny, dzięki któremu już nikt nigdy nie będzie musiał mieć nóg, jakby Atlantyk na beczce przepłynął”

Dziękuję Wam za udział i zaangażowanie !
Zwyciężczynie proszę o kontakt mailowy na adres mjackowska.blog@gmail.com 

Zadanie było następujące:

W komentarzu do tego posta konkursowego napisz w 3-4 zdaniach
”Dlaczego stosujesz suplementację witaminą D? Co przekonało Cię do jej stosowania? Jeżeli nie stosujesz suplementacji witaminą D -dlaczego nie? Co by Cię przekonało żeby zacząć?”

Konkurs trwa od 26 listopada 2018 do  do godziny 23:59 dnia 3 grudnia 2018. Do 5 grudnia wybieram 5 osób, których odpowiedzi są moim zdaniem najciekawsze 😉

Odpowiedzi możesz udzielić tutaj pod postem konkursowym lub pod zdjęciem konkursowym na moim Instagramie lub Facebooku.

Żeby wziąć udział w konkursie musisz być pełnoletni i zgodzić się na zasady opisane w regulaminie.

To co? Jak tam u Was z witaminą D?

 


Zapisz się do newslettera i odbierz prezent!

Please wait...

Dziękuję za zapisanie się do newslettera!

Przeczytaj też

10 komentarzy

  1. Nie suplementuję wit D dla siebie. Nigdy, żaden lekarz mi o tym nawet nie wspomniał. Maluszkowi podaję codziennie. Zgodnie z zaleceniem. Myślę, że to kwestia słabego „promowania” tej witaminy i każdemu właśnie kojarzy się tylko z niemowlakami.

      1. Teraz już na pewno. Ba, nawet mężowi zaaplikuję. I 11to latkowi również. Ciągle myślałam, że to tylko dla malutkich i nawet był czas gdy bałam się żeby nie podawać jej za długo! Dziękuję za uświadomienie mnie, że to jednak za krótko i trzeba zacząć włączać wit. D do swojej codzienności. 🙂

  2. Suplementację witaminy D stosuję od zdiagnozowania u mnie choroby Cushinga (hiperkortyzolemia), która spowodowała, między innymi, ze jako 21 letnia dziewczyna miałam zaawansowaną osteooporozę. Obecnie jestem zdrowa i mamą – karmię piersią mojego synka i nie podając mu witaminę D sama ją również zażywam.

  3. Ja i cała moja rodzina suplementujemy witaminę D3 ponieważ jest to witamina życia. Poza oczywistymi, medycznymi wskazaniami tak po ludzku myśląc, to w lecie czujemy się najlepiej, słońce daje energię, napawa optymizmem wiec w zimie, gdy tego słońca brak to właśnie witamina D3 daje nam energicznego ‚kopa’. Jestem ogromna zwolenniczka tej witaminy i polecam każdemu.

  4. My zaczęliśmy suplementację po pierwszej wizycie, kiedy urodził się synek. Nasza wspaniala pediatra uświadomiła mi jak ważne jest jej uzupełnianie także u doroslych.

  5. Tak, tak, tak! Suplementujemy zawsze między październikiem a kwietniem. Ja pamietam a mężowi trzeba przypominać 😉 teraz mam córkę i tez pilnuje aby każdego dnia otrzymywała tą witaminę życia ! Znamy aktualne zalecenia dotyczące tej witaminy i wiemy jak bardzo ważny jest to składnik – również dzięki Pani postom Pani Małgosiu 😀

  6. My stosujemy wit d razem z dha. Witamina ta jest bardzo ważna nie tylko dla kości,ale także dla serca. W naszym klimacie jesteśmy podatni na jej niedobór.

  7. Witaminie D mówimy w naszej rodzinie zdecydowanie 4x TAK: my, rodzice i dwaj synkowie. Gdy starszy miał kilka miesięcy, zauważyliśmy, że jego stópki bardzo się pocą, skarpetki były wręcz wilgotne. Wspomnieliśmy o tym przy rutynowej wizycie lekarskiej i wtedy po raz pierwszy usłyszałam, że może być to skutek niedoboru witaminy D, dostaliśmy skierowanie na oznaczenie poziomu z krwi. W oczekiwaniu na wyniki zaczęłam szukać informacji o tej witaminie i czym może skutkować jej niski poziom – byłam przerażona konsekwencjami. Wyniki na szczęście były w normie, jednak od tego czasu bogatsza w wiedzę pilnuję, by każdy w naszym domu przyjął odpowiednią dawkę!

  8. Witaminie D mówimy w naszej rodzinie zdecydowanie 4x TAK: my, rodzice i dwaj synkowie. Gdy starszy miał kilka miesięcy, zauważyliśmy, że jego stópki bardzo się pocą, skarpetki były wręcz wilgotne. Wspomnieliśmy o tym przy rutynowej wizycie lekarskiej i wtedy po raz pierwszy usłyszałam, że może być to skutek niedoboru witaminy D, dostaliśmy skierowanie na oznaczenie poziomu z krwi. W oczekiwaniu na wyniki zaczęłam szukać informacji o tej witaminie i czym może skutkować jej niski poziom. Wyniki na szczęście były w normie, jednak od tego czasu bogatsza w wiedzę pilnuję, by każdy w naszym domu przyjął odpiwiednią dawkę!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *