Pierogi – ciasto idealne

Nie sądziłam, że będę w stanie sama wyprodukować pierogi, które będą miały dobrą konsystencję, nie rozpadną się w gotowaniu i jeszcze będą wszystkim smakować.  Próbowałam wcześniej kilka razy, ale nie udawało się. Okazało się, że wystarczy dobry przepis.  Na początku nie trzeba nawet uczyć się zawijania i zlepiania, to będzie wyższy level, a póki co skleiłam pierogi przygniatając brzegi zębami widelca.

Tym przepisem dzielę się z Wami dzięki uprzejmości mojego kolegi Piotra, który podzielił się nim ze mną jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia i zgodził na umieszczenie go tutaj.

Proporcje na około 50-60 pierogów:

0,5 kg mąki pszennej

1 jajko

Około 200 ml letniej wody

Łyżka oleju np. rzepakowego

Pół łyżeczki soli

Wykonanie

Jajko rozbiłam do miski, rozbełtałam i wymieszałam z olejem. Wymieszałam mąkę z jajkiem i olejem, dolałam około połowę wody (nie wlewajcie całej, czasami wystarczy połowa porcji) i zagniatałam ciasto aż było gładkie i odchodziło od palców.

IMG_0964

Ciasto trzeba rozwałkować na grubość kilku milimetrów, dosyć cienko, a następnie wykrajać kółka (ja robiłam to po prostu za pomocą szklanki). Do każdego kółka wkładałam około łyżeczki farszu, składałam na pół i zakleiłam przygniatając ząbkami widelca.

Pierogi gotujemy w lekko osolonej wodzie, około minutę po tym jak wypłyną na powierzchnię.
Z proporcji wychodzi tyle pierogów że wystarcza na obiad dla naszej czteroosobowej rodziny i jeszcze sporo wrzucam do zamrażarki. Póki co wypróbowałam farsz z kapusty i grzybów oraz tradycyjne „ruskie”.

Na dodatek okazało się że lepienie pierogów ma działanie terapeutyczne i jest po prostu relaksujące 🙂 .
Ciasto już mam sprawdzone, teraz chętnie przyjmę Wasze pomysły na farsze do pierogów!

IMG_0965

Przeczytaj też

5 komentarzy

  1. Ja też ostatnio robiłam „pierwszy” raz pierogi 🙂 wcześniej lądowało wszystko w koszu. Chyba do pierogów niektórzy muszą dorosnąć:-) Moi panowie lubią ruskie, a dziś będziemy robić ze słodkim serkiem. Od kiedy można pierogi podawać dziecku?

    1. Pierogi, jeśli tylko nie mają w składzie soli i cukru są moim zdaniem super pomysłem na jedne z pierwszych posiłków dla niemowlaka do samodzielnego jedzenia. Zaraz po pojedynczych produktach wprowadzanych do diety oczywiście 😉

  2. Proszę Pani kochanej. Wszystko super, obserwuję na ig, czytam, inspiruję się. Ale pierogi to ja sprzedaje, lepie na zamówienie. I nie daje się jajka do ciasta. Podpisany post jest: PIEROGI CIASTO IDEALNE. Proszę Pani, idealne ciasto nie zależy od oleju i jajka w nim. Ale od umiejętnego wymasowania ciasta. Samej pszennej mąki (typ 450 nie jakiśtam) z przegotowaną gorącą wodą. I masujemy to ciasto nawet 20 minut. Odkładamy do woreczka na 5 minut. I to jest idealne ciasto na pierogi, takie które po rozwałkowaniu jest puszyste. 😉 Proszę spróbować a potem pisać co jest idealnym ciastem. Bo od wielu lat się tym zajmuję, makarony też swoje sprzedaję. I w tych makaronach właśnie jest jajko. I to jajko utwardza ciasto. Więc to ciasto na pierogi z jajkiem, w cale idealne nie jest. Pozdrawiam i mam nadzieję, że dostanę jakiś odzew

  3. Klaudia, potwierdzam. Od lat robię pierogi, przepis jest w rodzinie od pokoleń. Zawsze ciocia przypominała mi żebym nie dodawała jajka, bo ciasto wtedy twardnieje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *