#chcewamcospowiedziec – podsumowanie moich wyznań

Przez kilkanaście tygodni dzieliłam się z Wami wyznaniami w ramach serii wpisów #chcewamcospowiedziec w social mediach. W tym wpisie zbieram je wszystkie w jedną całość – to informacje o tym jak pracuję, jakie mam podejście do żywienia, rodzicielstwa, pracy. Ale też jakie są moje słabości i co robię, żeby je przezyciężyć. Przeczytaj, jeśli chcesz mnie lepiej poznać i wiedzieć, czego się możesz po mnie spodziewać. 

1. O co chodzi?

Zaczęło się od tego, że któregoś dnia wrzuciłam na Insta i Facebook moją listę zakupów. Taką na której były normalne produkty kupowane w większości domów.. nie była to najlepsza, idealna lista zakupów i nie była to lista wszystkiego co na co dzień jemy w moim domu. Dostałam kilka komentarzy – że nie powinnam kupować cukru, mięso mielić sama, mleko roślinne wyciskać sama, nie powinnam kupować puszek, a już na pewno nie powinnam pokazywać że takie rzeczy kupuję.. i pomyślałam sobie – wtf?

Może mogłabym robić wszystko sama w domu, wyciskać, mielić, piec, nawet uprawiać swoje warzywa w ogródku gdybym go miała (update, już mam 😀 ale to nie zmienia dużo w moim podejściu).

Ale z drugiej strony mam na głowie jakiś pierdylion rzeczy dziennie i musiałabym z połowy zrezygnować żeby mieć czas na to mielenie i wyciskanie. Ewentualnie mogę przestać spać albo przestać uprawiać seks (albo jedno i drugie przestać) wtedy będę miała czas na mielenie i wyciskanie pestek. Albo może powinnam udawać ze nie kupuję niektórych rzeczy bo przecież dietetykowi nie wypada?? A potem jeszcze pomyślałam – kurczę, może ja Wam za mało mówię o tym jakie mam podejście do żywienia, na czym polega moja praca, czym się kieruje na co dzień, w swoim domu, w kuchni, w trakcie konsultacji, warsztatów i szkoleń? Czego się możecie po mnie spodziewać?

Dlatego powstał pomysł na taki cykl – przez kilka kolejnych tygodni co weekend opowiadałam „coś” o sobie – o tym jakie są moje inspiracje, co pokazuję a czego nie pokazuję w internecie, co i kto mnie motywuje, dlaczego kupuję cukier i „nieekologiczne” warzywa i owoce i dlaczego mam odwagę o tym mówić publicznie, czym kieruje się w mojej pracy.

2. Moje inspiracje

Co mnie inspirowało od samego początku, odkąd zdecydowałam się zająć tym co robię aktualnie?

Pierwsza inspiracja to czas pracy jako doula – zaczęłam pracę z kobietami w ciąży i rodzicami malutkich dzieci właśnie od wsparcia doulowego. Przeszłam wiele szkoleń, współzakładałam Stowarzyszenie @doulawpolsce , prowadziłam spotkania, grupę wsparcia laktacyjnego, towarzyszyłam w porodach i pierwszych tygodniach z noworodkiem na świecie. Dzisiaj brakuje mi czasu na taką pracę ale działam nadal w Stowarzyszeniu a umiejętności i wiedza które zdobyłam szkoląc się są dla mnie niezwykle pomocne w pracy na co dzień – w czasie konsultacji i warsztatów z rodzicami.

Druga inspiracja – to moje doświadczenia macierzyńskie i moi synowie. Doświadczenia, bo nauczyłam się w czasie moich dwóch ciąż, porodów i pierwszych lat z dziećmi jak bardzo inaczej niż „zakładałam” może to wszystko wyglądać. Nauczyłam się jak według mnie powinno wyglądać wspieranie młodych rodziców a jak zdecydowanie nie powinno. Pisałam o tym trzy lata temu na blogu, nadal tak właśnie podchodzę do wspierania i pracy z rodzicami i przyszłymi rodzicami, jeśli nie czytaliście to zapraszam TUTAJ.

Moje dzieci, bo wiecie dobrze że z dzieckiem każdy dzień i bardzo wiele nocy to ciągła nauka: cierpliwości, pokory, umiejętności negocjacji, empatii, cierpliwości raz jeszcze i patrzenia na świat inaczej niż do tej pory patrzyliśmy.

Trzecia inspiracja to moja praca, szczególnie indywidualne konsultacje i warsztaty – mimo że moje dzieci już są dość duże i niektóre wyzwania mam już za sobą, to niemal codziennie mam szansę rozmaiać z mamami niemowląt i maluchów w 2 i 3 roku życia. Widzę jak różne jesteśmy, jak różne mamy temperamenty, podejście do wychowywania i karmienia dziecka, obawy, doświadczenia. To dla mnie ciągła inspiracja i motywacja do dalszej pracy.

3. Czy istnieje NAJLEPSZE podejście do wychowywania dziecka?

Na moją grupę fb, bloga, warsztaty i konsultacje zapraszam niezależnie od tego jaka jest Wasza droga i Wasze wybory w tych kwestiach.

Wiem, że podejść do ciąży, porodu, karmienia, wychowywania i opieki nad dziećmi jest wiele. Internet z jednej strony ułatwia nam docieranie do informacji ale z drugiej ten nieograniczony dostęp do wiedzy może być frustrujący, wprowadza chaos informacyjny i zwiększa presję.

Poród naturalny czy cc? Karmienie butelką czy piersią? Papki czy kawałki? Nosić w chuście czy wozić w wózku? Niania czy żłobek? Spanie z dzieckiem czy łóżeczko? Uczyc żeby się dzieliło czy dać mu spokój? Eko czy konwencjonalne? Czy dobrze to robię? Co zrobiłam nie tak? Nie wiedziałam że to tak działa, czy moje dziecko ucierpi że TO robiłam tyle czasu? Nie chcę popełnić błędu!

To są rzeczy które siedzą w naszych głowach, wynikają z naszych doświadczeń i wiedzy którą mamy w danym momencie. Na podstawie tego podejmujemy decyzje dotyczące naszego rodzicielstwa. Czasem te decyzje zmieniamy, czasem jesteśmy uparci i głusi na argumenty.

I jeśli mam dla Was godzinę na konsultacjach czy dwie godziny na warsztatach, to jedyne co mogę zrobić to przekazać Wam swoją najlepsze wiedzę, podzielić się doświadczeniami mojej pracy i dać Wam narzędzia do działania jeśli ich brakuje. Nie oceniam wyborów. Jeśli widzę że robicie coś co może zaszkodzić dziecku to Wam oczywiście powiem, powiem jakie są zalecenia i co można zrobić inaczej. Ale co z tym zrobicie zależy od Was.
To na czym zależy mi najbardziej to żebyście ze spotkania ze mną (czy to online czy ma żywo) wyszli uspokojeni i zaopiekowani. I wiedzieli jak działać w zgodzie ze sobą i swoimi przekonaniami.

Tego mi zawsze bardzo brakowało w wielu kontaktach ze specjalistami których spotykałam chodząc na różne konsultacje ze swoimi dziećmi.

I naprawdę myślę że nie ma jednej dobrej drogi w rodzicielstwie, że każdy z nas ma swoją ❤️ 

4. O zaufaniu

Zaufanie to coś, czego zrozumienie bardzo pomogło mi na mojej rodzicielskiej drodze. I coś co jest bardzo ważne kiedy rozmawiamy o karmieniu dzieci.

Są książki, które pomogły mi ułożyć sobie w głowie kwestie dotyczące zaufania do dziecka i do siebie samej – Jesper Juul – „Twoje kompetentne dziecko” @wydawnictwomind i dwie książki @wydawnictwomamania – @agnieszka.stein (uwielbiam czytać Agnieszkę i uwielbiam z nią rozmawiać na żywo ❤️) i moja najulubiensza książka o jedzeniu i karmieniu czyli #carlosgonzalez „Moje dziecko nie chce jeść”.

Dlaczego mówię o zaufaniu? I do kogo?

Po pierwsze o zaufaniu do dziecka – tyle pytań i wątpliwości o zachowanie dziecka staje się prostych, kiedy zakładamy, że dziecko ma jakiś powód żeby się zachowywać w określony sposób i szukamy tego powodu zamiast próbować zmieniać zachowanie na siłę!

To szczególnie ważne kiedy mamy kłopoty z tzw. Niejadkiem albo mamy wrażenie, że dziecko je inaczej niż „powinno” – mniej, więcej, o innych porach, za często, itd.

Po drugie o zaufaniu do siebie. Że nie musimy słuchać i korzystać ze wszystkich tych rad, które słyszymy od znajomych i nieznajomych (żeby nie nosić, założyć czapeczkę, zdjąć rękawiczki, podać soczek albo kaszkę na sen, obciąć chłopcu włosy bo wygląda „jak dziewczynka”, w końcu odpieluchować!). Bo możemy zaufać sobie, swojej intuicji i kompetencjom. Nikt nie zna Twojego dziecka tak dobrze jak Ty, prawda?

5. Dlaczego czytam badania naukowe

A teraz nieco bardziej pragmatycznie.

Kiedy zaczynałam zajmować się tematem żywienia mam i dzieci w internecie nie było jeszcze aż tak dużo i łatwo dostępnych informacji na ten temat. A to tylko kilka lat temu! Blogi eksperckie nie cieszyły się jeszcze taką popularnością i zaufaniem jak dzisiaj.

Od początku przyjęłam dla siebie zasadę i cel, że wiedza, którą przekazuję swoim odbiorcom będzie przystępna, łatwa do zrozumienia ale też rzetelna. Że będę przekładać wiedzę naukową na normalny język codzienny.

Jako mama niemowlaka nie miałam ani czasu, ani ochoty, ani siły czytać badań naukowych. Ale jako specjalistka, osoba której ufają czytelnicy i inni specjaliści muszę i chcę mieć na czym opierać swoje teksty, filmy i wykłady na konferencjach czy teksty popularnonaukowe. Dlatego jeśli przygotowuję merytoryczny tekst na blog lub prezetację na konferencję, szkolenie albo artykuł dla specjalistów, to najpierw aktualizuję wiedzę, sprawdzam co nowego się pojawiło w temacie i na tej podstawie powstaje treść.

Oczywiście opieram się też na moich doświadczeniach w pracy z rodzicami małych dzieci, nikt nie funkcjonuje według tabeli czy wytycznych w 100% (a już na pewno nie dzieci), ale rzetelna wiedza to dla mnie jedna z najważniejszych rzeczy w mojej pracy.

Myślę, że doceniają to i moi czytelnicy i inni specjaliści zapraszając mnie na konferencję albo przychodząc na moje szkolenia.

6. Nie musi być idealnie, ale może być lepiej

Mam taką zasadę, że nie namawiam nikogo na nagłe i drastyczne zmiany. Bo myślę, że podejście „wszystko albo nic” po prostu się nie sprawdza! Lepiej zrobić jedną lub dwie rzeczy lepiej niż nie zrobić żadnej.

I to sprawdza się w życiu generalnie rzecz biorąc ale w dobrym odżywianiu szczególnie. Sama też tak robię. Nie da się odżywiać idealnie na co dzień. Ale można zwykle znaleźć coś, co możemy poprawić.

Nie lubisz jarmużu, hummusu i kaszy jaglanej tylko wolisz schabowego i ziemniaki? Albo makaron z sosem śmietanowym? Spoko, dodaj do tego sałatę (dużo sałaty) albo inne świeże warzywa.
Twoje dziecko je tylko płatki na śniadanie? Zamień te słodzone na kukurydziane, nawet jeśli posłodzisz je odrobinę na talerzu to i tak będą mieć mniej cukru niż czekoladowe.
Nie lubisz ćwiczyć? To chociaż wejdź po schodach zamiast jechac windą, słodzisz herbatę 4 łyżeczki cukru? Zmniejsz ilość do 3.

Małe zmiany łatwiej utrzymać a potem zabrać się za kolejne poprawki.

7. Dlaczego nie chcę przekonwyać wszystkich..

Nie mam takiej potrzeby, żeby przekonać wszystkich nieprzekonanych do tego, czym dzielę się na blogu, w mediach społecznościowych czy na spotkaniach na żywo.

Kocham moją pracę, wiem że przydaje się wielu rodzicom, że ją doceniacie i korzystacie z wiedzy i materiałów które udostępniam. Uwielbiam to robić i mam ogromne szczęście, że mogę łączyć pasję z zarabianiem na życie. Dbam o to, żeby to co ode mnie dostajecie było wysokiej jakości, powstawało na podstawie rzetelnych źródeł i praktyki.

Ale wiem też, że internet to miejsce, które potrafi namieszać w głowie, zostawić nas z pytaniami zamiast odpowiedzi i frustrować. Jest też miejscem, w którym łatwo trafić na hejt, niemerytoryczne ale złośliwe uwagi i dostać porządną porcję złych emocji.

Wiem że nie przekonam wszystkich, niektórzy potrzebują czasu, inni nie chcą słuchać argumentów, albo może nie podoba im się jak wyglądam, piszę albo mówię.

A ja chcę skupiać się na tym, żeby docierać do osób, które tego potrzebują, są otwarte na wiedzę i chcą z niej korzystać. Dlatego nie marnuję czasu na internetowe przepychanki, niemerytoryczne dyskusje i udowadnianie która racja jest „mojsza”.

8. Jedna rzecz, która robi różnicę !

Nigdy nie myślałam o sobie jak o kimś odważnym, kimś kto ma coś ważnego do powiedzenia, a już tym bardziej jak o kimś kto może czegoś uczyć, edukować i dotrzeć do dużej grupy odbiorców, którzy byli by zainteresowani tym co tworzę.

Byłam wychowywana raczej na „grzeczną” dziewczynkę, które nie sprawia kłopotów niż przebojową, idącą po swoje, asertywną i pewną siebie.

Nie sądziłam, że będę szkolić innych specjalistów, prowadzić warsztaty, brać udział w posiedzeniach komisji w Ministerstwie Zdrowia, wygłaszać prelekcje na konferencji do kilkuset osób, albo po angielsku, zakładać fundację z @hafija_matka_karmiaca albo pokazywać się w internecie i nagrywać filmy live. Ale życie się tak układa, że człowiek się uczy nawet jak już jest dorosły, prawda?

Spotkałam (i nadal spotykam) na swojej drodze ludzi którzy maja na mnie ogromny wpływ, pokazują mi inną perspektywę, dają do myślenia, inspirują. Cały czas czegoś nowego się uczę, zdobywam doświadczenia i wiedzę, inspiracje i motywację.

Nadal nie jestem bardzo przebojowa, raczej walczę z nieśmiałością niż ją pokonałam, i nadal muszę sobie uświadamiać, że jednak moja praca naprawdę służy innym i przypominać samej sobie, że jestem w tym co robię dobra (No bo kto to tak widział sobie mówić że świetnie sobie radzisz, to jakieś przechwałki są ?)

Nauczyłam się tego i uczę cały czas, żeby robić rzeczy których się obawiam. Nie zawsze się udaje ale jak daję radę pokonać obawy, strach, to mam tak ogromnego kopa do działania ❤️ tak było z blogiem, szkoleniami dla specjalistów, występami na konferencjach, zrobieniem nagrań live (pierwsze to był stres niemal jak egzamin na prawo jazdy), moją konferencją, jadłospisami w sklepie.

I ta jedna rzecz – jest takie zdanie, które powiedziała Eleanor Roosevelt „rób codziennie jedną rzecz, która Cię przeraża”. I tak właśnie robię. To bardzo dla mnie działa ❤️

9. Ważni ludzie na mojej drodze

Mogłabym długo pisać o ludziach, którzy są dla mnie ważni, którzy wpłynęli na moje macierzyństwo, drogę zawodową, inspirują, motywują, wspierają, są częścią mojego życia na co dzień albo spotkałam ich gdzieś po drodze i zostawili w mojej głowie i sercu ślad.

❤️Cudowne i inspirujące kobiety, z którymi zaczynałyśmy działalność stowarzyszenia @doulawpolsce – szczególnie @margosikora i @maria.ryll (Wy wiecie ?)
❤️Moje źródła wiedzy o macierzyństwie i rodzicielstwie @wydawnictwomamania@agnieszka.stein @matajapl
❤️Moje przyjaciółki z czasów podstawówki – razem piłyśmy pierwszego wspólnego rosyjskiego szampana, potem razem nic nie piłyśmy, bo ciąże, karmienie, a teraz kiedy dzieci już większe znowu możemy pójść na wino i pogadać o związkach, szkołach, seksie, pieniądzach i martwić się co to będzie jak nasze dzieci będą w wieku, w którym my się poznałyśmy.
❤️ Agata @hafija_matka_karmiaca I Zuzia – moje wspólniczki z @fundacja_fpkp.pl – każda z nas jest inna i nie zawsze jesteśmy zgodne, ale łączą nas te cycki od kilku lat.
❤️ Przy okazji Fundacji – ogromna grupa wolontariuszek i kobiet, które wspierają naszą pracę – zespół Kwartalnika Laktacyjnego, wolontariuszki, które z nami pracują – bez Was by się nie dało !
Izy – organizatorki @mlekoteka@douladlaciebie @maminiec
❤️ Inspiracje dietetyczne – profesjonaliści i na dodatek fajni ludzie ? @dobra_karma_ulalatoja_@dr.damian.parol @alicebaska@dominika_musialowska
@iwonakibil_vegetitian @avemartak@szkolanawidelcu
Agata z @be_strak_
❤️ Biznesowe inspiracje: @agazapora dzięki której w końcu mam idealny planer ?
@martawaszczuk dzięki której w ogóle zaczęłam myśleć o własnej firmie
@jasonhunt_life (No musiałam ? dałeś mi kopa !)
❤️I jeszcze wiele wiele osób, nie wszystkie tu mogę oznaczyć i pokazać ale: moje siostry (mam trzy!), @alaantkoweblw @marta_sobilo Pam z @mokoshka.eu (która właśnie została moim wsparciem organizacyjnym i odpisuje na Wasze maile 😉 ), Marzena która jest moim wsparciem na backstage mojej pracy ? a sama tworzy super stronę @mamada.dietetyka.

W social mediach nie pokazałam i nie wspomniałam jeszcze jednej osoby, która jest dla mnie wsparciem na co dzień. Dzięki której  czuję się bezpiecznie, z którą mamy wspólne marzenia i wspólne plany i wspólnie je realizujemy – o moim Partnerze. Bez niego wiele rzeczy by się nie wydarzyło w moim życiu, ani prywatnym ani zawodowym. Albo zajęły by mi jeszcze baaardzo dużo czasu. Dobrze w końcu trafić na kogoś takiego 😉

10. Czego u mnie nie znajdziecie i dlaczego nie pokazuję dzieci na insta i fb

Lubię spotkania na żywo, warsztaty, konsultacje, szkolenia. Ale całe moje macierzyństwo korzystałam z internetu – z grup wsparcia (na początku Gazeta.pl – kto pamięta?? Potem głównie Facebook) i wiem że internet może być bardzo pomocny, może być drogą do nawiązywania znajomosci, szukania informacji, nawet można dzięki niemu znaleźć mężczyznę marzeń (to tak a propos tego co napisałam powyżej 😀 ).
Wiem też, że dzisiaj bycie online to jeden z warunków bycia w kontakcie ze swoimi odbiorcami i narzędzie pracy.

Staram się nadążać i uczę się social mediów właściwie codziennie. To teraz jedno z podstawowych narzędzi mojej pracy.

Ale jest kilka rzeczy, których możecie się po mnie nie spodziewać.

Raczej nie będę nawijać cały dzień na instastory – tworzę je codziennie ale nie czuję żeby relacjonowanie całego mojego dnia to było to co chcę robić i czego Wy potrzebujecie ode mnie.

Druga sprawa – nie będę w internecie pokazywać moich dzieci.
Kiedyś to robiłam, wiecie, chcąc się nimi pochwalić, kto tego nie robił ?Ale już dawno podjęłam decyzję, że ich twarze nie pojawią się na mojej stronie ani w social mediach. Dzielę się z Wami naszymi doświadczeniami, ale nie pokażę Wam ich słodkich buziaków.

Jak będą dorośli (albo prawie dorośli) to sami o tym zdecydują. A póki co, będę Wam pokazywać tylko ich rączki, nóżki i ujęcia bez twarzy ?

11. Czego MOŻESZ się po mnie spodziewać?

To był ostatni wpis z cyklu #chcewamcospowiedziec!

Wcześniej opowiedziałam Wam o swojej pracy, podejściu do dzieci, żywienia i bycia online, o tym czego nie robię, a dzisiaj o tym czego możecie się po mnie spodziewać ?

❤️Po pierwsze moja strona: www.malgorzatajackowska.com – a na niej blog z rzetelnymi tekstami o żywieniu mam i dzieci, informacje o konsultacjach i kalendarz wydarzeń i przepisy dla całej rodziny (zobacz cykl #wtorkoweprzepisy)

❤️Sklep online na stronie – jadlsospisy do kupienia i materiały do pobrania za darmo, a juz za chwilę ebook o rozszerzaniu diety! (można zapisać się na listę zainteresowanych TUTAJ)

❤️profil na Facebooku i grupa wsparcia też tam – w grupie jestem codziennie a na Facebooku znajdziecie też wydarzenia w których biorę udział

❤️Instagram – tu dzielę się też podpowiedziami na temat produktów, pokazuje co u mnie słychać i co robię (ale bez przesady). Znajdziecie mnie po hasztagach #dietetykadlamamidzieci
#jakjedzadzieci  #wtorkoweprzepisy #doktoratprzyłopacie ?#konferencjamjackowska #mpbl

❤️Na Fb i Insta nagrywam też filmy live, które możecie później obejrzeć na YouTube albo w grupie fb.

❤️Prowadzę indywidualne konsultacje online, warsztaty dla rodziców i szkolenia dla profesjonalistów.

❤️Kocham gotować, kawę i jak się okazało również grzebać w ziemi (wychodzi ze mnie córeczka Tatusia!)

I to wszystko czym chciałam się podzielić w ramach moich wyznań w cyklu #chcewamcospowiedziec

Pytałam już w social mediach o to, ale zapytam i na blogu – od kiedy śledzisz moją pracę? Blog, a może Instagram, facebook? Spotkaliśmy się na żywo czy online?

Pozdrawiam Was ciepło i dziękuje że jesteście ze mną ?

View this post on Instagram

Mamy dzisiaj przyjęcie urodzinowe mojego starszego Syna. Tym razem nie pytałam Was o podpowiedzi ws tortu bo wybrał sam, marzył o torcie z oreło 😄 Zaczęliśmy od wspólnego zakupu składników ale nie wpisałam ich na kartkę i chciałam skorzystać z listy składników w telefonie, a Synu znalazł jakąś luźną naklejkę z pudełka owoców w sklepie i zrobiliśmy szybką listę (faktycznie było wygodniej 😉) Potem przemyciłam do ciasta trochę buraków od @helpa.czarymamy ❤️, chciałam posłodzić biszkopt ksylitolem ale Syn zobaczył go na blacie i powiedział ze jednak woli żeby jego tort był z normalnym cukrem #dzieckodietyka Wyszedł tort oreo prawie jak na zdjęciach w przepisie 😜 Krem wyszedł pyszny, mimo że nie przepadam za tymi ciastkami. Testowanie po południu 😉 #dietetykadlamamidzieci #birthdaycake #motherhood #motherofboys #10yearsold #listazakupów #lista #bake #oreo #oreocake #oreło

A post shared by Małgorzata Jackowska (@mjackowska.dietetyka) on


Zapisz się do newslettera i odbierz prezent!

Please wait...

Dziękuję za zapisanie się do newslettera!

Przeczytaj też

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *