„mleko to podstawa” vs „pięć posiłków dziennie”

Mleko to podstawa żywienia niemowlęcia, więc nie ma się co martwić, że dziecko do końca pierwszego roku życia prawie nic innego nie je.
Takie głosy słyszę ostatnio dosyć często. A czy tak jest naprawdę?
A jak to zrobić, żeby po roku dziecko nagle jadło pięć posiłków dziennie i  mogło przejść na dietę rodzinną?

Z tego wpisu dowiecie się:

Ile posiłków uzupełniających podawać przy rozszerzaniu diety?
Czy samo mleko zaspokaja wszystkie potrzeby żywieniowe niemowlęcia?
Co jeśli dziecko nie chce przy rozszerzaniu diety zjadać prawie nic oprócz mleka?

Jak długo karmić tylko mlekiem?

Zacznijmy od tego, że wszystkie wytyczne zgodnie twierdzą, że w pierwszym półroczu życia dziecko potrzebuje tylko mleka mamy. Ono pokrywa w zupełności zapotrzebowanie na makro i mikroskładniki. Jedyne zalecane dodatkowo suplementy to witamina D i przez pewien czas witamina K. Z tym stwierdzeniem zgadzają się i Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) i Europejskie Towarzystwo Gastroenterologii Hepatologii i Żywienia Dzieci (ESPGHAN) i Polski oddział tego towarzystwa (PTGHiŻD), Amerykańska Akademia Pediatrii (AAP) i środowiska laktacyjne (w Polsce to np Centrum Nauki o Laktacji, Towarzystwo Konsultantów i Doradców Laktacyjnych). Taką samą rekomendację znajdziecie w zaleceniach żywienia niemowląt i małych dzieci dla krajów Unii Europejskiej.

Trochę mniej oczywiste jest zalecenie dotyczące karmienia wyłącznie mlekiem w przypadku karmienia mieszanego lub mlekiem modyfikowanym. Tylko w stanowisku ESPGHAN z 2007 roku jasno powiedziano, że rozdzielnie wytycznych dla dzieci karmionych naturalnie i sztucznie wprowadza niepotrzebne wątpliwości, w związku z tym nie to pożądane.

Moim zdaniem, opierając się na założeniu, że karmienie mieszanką jest wyjściem zastępującym karmienie mlekiem mamy gdy z jakiegoś powodu jest ono niemożliwe, również dzieci karmione sztucznie powinny w pierwszym półroczu życia dostawać tylko mleko a rozszerzanie diety może się rozpocząć kiedy dziecko pokazuje, że jest na to gotowe.

Okres w którym powinno rozpocząć się rozszerzanie diety jest przez wszystkie rekomendacje określany jako „około końca 6 miesiąca życia”. Jedynie ESPGHAN i PTGHiŻD (a więc polski odpowiednik) określają ten czas jako „nie wcześniej niż po 17 tygodniu życia i nie później niż po 26 tygodniu” a jednocześnie zalecają, aby docelowo karmienie wyłącznie mlekiem matki trwało 6 miesięcy. Ja najbardziej lubię opierać się na oznakach gotowości dziecka w połączeniu z wiekiem „około pół roku” i jestem przekonana, że niektóre dzieci mogą zacząć próbowanie nowych produktów wcześniej a inne później w zależności od tego jak szybko się rozwijają, o czym będę pisać niedługo.

Więcej o tym kiedy zacząć rozszerzanie diety przeczytacie w tym wpisie 4 czy 6 miesięcy?

Po co podaje się dzieciom produkty inne niż mleko?

Według zaleceń dla UE „poza nielicznymi wyjątkami (…) samo mleko z piersi nie wystarczy, by sprostać zapotrzebowaniom na składniki odżywcze niemowląt i małych dzieci po ukończeniu szóstego miesiąca życia. Po osiągnięciu tego wieku potrzebne jest zarówno mleko z piersi jak i żywność uzupełniająca”. Według PTGHiŻD „Konieczność wprowadzania posiłków uzupełniających wynika z rosnącego zapotrzebowania na pewne składniki odżywcze, których samo mleko nie może już na ogół zaspokoić”. Chodzi między innymi o „dostarczenie dodatkowej energi, białka, żelaza, cynku, witamin rozpuszczalnych w tłuszczach i pierwiastków śladowych.”
Wprawdzie nie jest tak, że z dniem ukończenia przez dziecko 6 miesięcy nagle mleko przestaje pokrywać te rosnące potrzeby, na dodatek skład mleka przecież zmienia się i dopasowuje się do potrzeb dziecka, ale nadal jednym z celów rozszerzania diety będzie dostarczenie dodatkowej dawki tych składników odżywczych o których mowa wyżej.

Kwestie składników odżywczych to jednak nie wszystko. W rozszerzaniu diety chodzi o coś jeszcze. O co?

Nauka smaków

Dzieci karmione piersią wprawdzie poznają smaki potraw jedzonych przez mamę (zobaczcie TUTAJ), ale po pierwsze nie wszystkie dzieci  są karmione piersią a po drugie próbowanie jedzenia w wersji oryginalnej to zupełnie inne doznanie niż próbowanie smaków przefiltrowanych przez mamine mleko. A więc rozszerzanie diety ma na celu stworzyć dziecku okazję do nauki smaków kuchni rodzinnej. Do poznania bogactwa smaków i aromatów, które oferują produkty i dania jedzone w ich bliższym i dalszym środowisku. I nie muszą być to smaki ze słoiczków, spokojnie możecie podać dziecku też zwykłe produkty spożywcze – zajrzyj do wpisu o tym co można podać niemowlęciu.

Nauka konsystencji, żucia i gryzienia

To jest super ważne. Nawet jeśli nie stosujecie BLW i nie chcecie tego robić, to i tak powinniście podawać dziecku posiłki o zróżnicowanej konsystencji, w tym do samodzielnego jedzenia. Buzia niemowlęcia w pierwszym półroczu jego życia przystosowana jest przede wszystkim do ssania, ale w kolejnych kilkunastu miesiącach następuje taki okres rozwojowy, który bardzo sprzyja nauce żucia i gryzienia. Lepiej tego nie przegapić podając ciągle gładkie papki – zobaczcie dlaczego wszystkie dzieci powinny jadać grudki i kawałki. 

niemowlak poznaje nowe smaki

Rozwój umiejętności manualnych

O tym wprawdzie niewiele jest mowy w zaleceniach żywienia niemowląt, ale podejmowanie prób samodzielnego chwytania jedzenia, dotykanie i „zabawa” jedzeniem to świetna okazja do doskonalenia umiejętności manualnych i ćwiczenie na koordynację ręka – oko. Większość dzieci w pewnym momencie i tak zacznie wyrywać łyżkę z ręki karmiącej osoby. To sygnał, że jeśli do tej pory nie dawaliście dziecku chociaż spróbować jeść samodzielnie to najwyższa pora to zrobić. Dzieci pokazują dosyć jasno swoją gotowość do nauki samodzielnego jedzenia.

Nauka jedzenia posiłków z rodziną

W pierwszych miesiącach rozszerzania diety „spożywanie posiłków” to może określenie na wyrost, bo maluchy mogą zjadać bardzo niewiele albo raczej chcieć się bawić jedzeniem, ale przecież docelowo chodzi o to, żeby z karmienia mlekiem dziecko „przeszło” na jedzenie posiłków wspólnie z resztą rodziny, podobnych do tych które jedzą rodzice i starsze rodzeństwo i w podobnych warunkach. No chyba, że Wasza dieta pozostawia wiele do życzenia i jadacie na kolanie albo w biegu, ale to może właśnie rozszerzanie diety dziecka będzie okazją, żeby te nawyki poprawić.

Zarówno zalecenia WHO, wytyczne dla UE jak i stanowisko ESPGHAN mówią o tym, że półroczne dzieci zwykle potrafią już siedzieć z podparciem i potrafią pobierać pokarm z łyżeczki górną wargą zamiast go zsysać, do około ósmego miesiąca mają wystarczającą sprawność języka by uczyć się żucia a między 9 a 12 miesiącem większość niemowląt jest w stanie karmić się samodzielnie, pić ze standardowego kubeczka i spożywać żywność przygotowaną dla reszty rodziny z niewielkimi tylko modyfikacjami np pokrojoną w drobniejsze kawałki.

Jak długo mleko to podstawa diety dziecka?

Zalecenia dla krajów UE mówią, że mleko powinno pozostawać podstawowym źródłem pożywienia przez cały pierwszy rok życia dziecka a w drugi roku żywność rodzinna powinna stopniowo stawać się podstawowym źródłem pożywienia. Za to PTGHiŻD uważa, że posiłki bezmleczne powinny stopniowo zastępować posiłki mleczne tak, żeby pod koniec 1 roku życia niemowlę otrzymywało „dwa lub maksimum trzy posiłki mleczne”. Niestety brak informacji czy dotyczy to karmienia piersią i odniesienia do literatury naukowej, a żadne inne rekomendacje nie zalecają też aby ograniczać karmienia mlekiem, szczególnie karmienie piersią.

W podręczniku dla doradców i konsultantów laktacyjnych pod redakcją dr Magdaleny Nehring-Gugulskiej można znaleźć zestawienie dotyczące pokrycia zapotrzebowania na składniki odżywcze z mleka mamy w diecie niemowląt i małych dzieci. W pierwszym półroczu oczywiście mleko pokrywa 100% tego zapotrzebowania. Pomiędzy 7 a 11 miesiącem według autorek jest to między 70 a 55% a w okresie 12-24 miesięcy nawet 40%.

Co to oznacza w praktyce? Że w czasie rozszerzania diety nadal dużą część diety niemowlęcia będzie stanowiło mleko i to jest ok. Czy to oznacza że dziecko ma pic tylko mleko i nie musi dostawać nic lub prawie nic poza mlekiem?
Nie!

To ile posiłków podawać przy rozszerzaniu diety?

WHO zaleca podawanie od początku rozszerzania diety 2-3 posiłków uzupełniających. Nie zero i nie jeden. Niemowlak powinien od początku dostawać 2-3 razy dziennie chociaż trochę produktów uzupełniających oprócz karmienia mlekiem jak do tej pory. Po 9 miesiącu liczba posiłków uzupełniających ma wzrosnąć do 3-4, jeżeli dziecko ma apetyt to można podawać też 1-2 przekąski. Taka liczba posiłków powinna utrzymywać się również w drugim roku życia, no a potem już naprawdę płynnie następuje 5 posiłków dziennie których (jak zgadza się większość dietetyków) powinniśmy trzymać się wszyscy. Takie same rekomendacje dotyczące liczby posiłków uzupełniających powtarzają zalecenia dla UE, PTGHiŻD i inne publikacje opierając się na wytycznych WHO.

wiek Liczba posiłków uzupełniających w ciągu dnia
6 – 8 mcy 2-3
9 – 11 mcy 3-4
12- 24 mce 3-4

*rekomendowana liczba posiłków uzupełniających wg WHO

Czy to oznacza, ze siedmiomiesięczniak ma zjadać codziennie kaszę na śniadanie, obiad z dwóch dań i zupę na kolację? Nie.

Czy to znaczy, że mamy dziecko zmusić do tego, żeby zjadło codziennie trzy czy cztery dodatkowe słoiczki w objętości 190ml? NIE!

To znaczy tylko tyle, że codziennie powinniśmy dziecku proponować 2-3-4 posiłki uzupełniające. Po to żeby miało okazję poznawać smaki, uczyć się konsystencji, ćwiczyć żucie i gryzienie, wąchać jedzenie, wyrywać łyżkę, siedzieć z nami przy stole itd. Najprawdopodobniej nie będzie zjadało „porcji” (jakkolwiek ją określicie), najprawdopodobniej będzie zjadało na początku śladowe ilości, ale to jest ok. Z czasem, dojrzewaniem do pewnych umiejętności i nauką będzie jadło coraz więcej w czasie posiłków niemlecznych.

No to co zrobić jeśli dziecko nie chce zjadać tych posiłków uzupełniających?

Polskie zalecenia (PTGHiŻD) jasno mówią, że dziecko ma decydować czy chce zjeść i ile. Naszym zadaniem jest proponowanie posiłków dostosowanych do możliwości dziecka, zdrowych  i bezpiecznych.

Ale jednak proponowanie, bo jeśli przez trzy pierwsze miesiące rozszerzania diety będziecie podawać 0-1 posiłków uzupełniających to trudno będzie dziecku się nauczyć jedzenia czegoś oprócz mleka. Naprawdę. Pewnie, że czasami mogą być dni że cały dzień będzie jadło mleko i nic poza tym. Ale jednak na co dzień dobrze mu stwarzać okazję do tej nauki. Bo niemowlaki zwykle dużo chętniej próbują jedzenia i ćwiczą samodzielne jedzenie niż dzieci w drugim roku życia. Starsze maluchy są dużo bardziej zainteresowane już raczej nauką chodzenia i poznawaniem świata niż siedzeniem w krzesełku i studiowaniem faktury skórki od chleba. Po prostu mają na to mniej czasu.

Źródła:
1. Zasady żywienia zdrowych niemowląt  PTGHiŻD 2014
2. WHO feeding and nutrition of infants and young children 2003
3. Żywienie niemowląt i małych dzieci: standardy postępowania dla Unii Europejskiej
4. Karmienie Piersią. Stanowisko PTGHiŻD Standardy medyczne Pediatria 1/2016
5.Complementary Feeding: A commentary by the ESPGHAN Comitee on Nutrition 2007
6.Breastfeeding and the use of human milk AAP 2012
7. Kramer M.S., Kakuma R., 2012: Optimal duration of exclusive breastfeeding (Review). The Cochrane Library 2012; 8
8.Nehring-Gugulska, Żukowska-Rubik, Pietkiewicz (red) Karmienie piersią w teorii i praktyce

 

Przeczytaj też

214 komentarzy

  1. Bardzo dziękuję za ten wpis! Spadł mi z nieba bo od ponad dwóch tygodni próbuję opracować jakąś strategię rozszerzania diety mojego synka i wszędzie sprzeczne i niejasne informacje. Teraz już wszystko wiem i mogę spać spokojnie 🙂 Mam natomiast takie pytanie – ze względu na to, że muszę zacząć przyjmować leki, przechodzimy niestety z karmienia piersią na mleko modyfikowane (syn ma 6,5 miesiąca). Wiem, że nie powinnam już uczyć picia z butelki tylko z kubeczka Doidy czy kubka ze słomką. Zaopatrzyłam się w kubeczek Doidy, ale mimo codziennych prób nie wyobrażam sobie żeby moje dziecko wypiło z niego chociażby 100 ml mleka. Po prostu chyba prędzej się zagłodzi niż naje w ten sposób. Czy w tej sytuacji dawać mleko z butelki? Druga kwestia to czy Pani zdaniem w przypadku karmienia mlekiem modyfikowanym powinnam czuć jakąś większą presję zastępowania mm posiłkami stałymi? – tzn czy lepiej by było jednak jakoś bardziej intensywnie synka namawiać i zachęcać do posiłków stałych? Czy może tak jak przy karmieniu piersią „wrzucić na luz” i próbować powoli i bez stresu? Oczywiście nie zmuszę synka do jedzenia, ale zastanawiam się na ile mleko modyfikowane może być podstawą diety w drugim półroczu a na ile lepiej dla niego by było jednak przechodzić na inne, nieprzetworzone, naturalne produkty.

    1. Zu, cieszę się że wpis się przyda 😉
      Jeśli chodzi o leki w czasie karmienia piersią to na wszelki wypadek namawiałabym żeby sprawdzić jeszcze raz, czy na pewno Twoje leki są przeciwwskazane przy karmieniu piersią (niestety chyba jeszcze więcej mitów na ten temat niż na temat diety w czasie laktacji 😉 ). Możesz zajrzeć na stronę http://www.e-lactancia.org lub stronie Centrum Nauki o Laktacji
      Jeżeli jednak faktycznie nie da się dobrać leku bezpiecznego dla dziecka to na pewno maluch powinien dostawać zamiast Twojego mleka mieszankę. Jestem propagatorką karmienia mlekiem mamy ale przecież w sytuacjach w których jest to niemożliwe dziecko musi dostać coś wartościowego w zamian. Dla niemowlaka powinna być to mieszanka i nie sądzę żebyś musiała mieć z tego powodu obawy co do jej nienaturalności i składu. Więc jeśli dziecko jest karmione mieszanką to nadal wszystko to co napisałam we wpisie jest aktualne. Wybierając mieszankę najlepiej porównać składy mlek i poszukać takiego, które ma najmniej białka (jego nadmiar w diecie jest wiązany ze zwiększonym ryzykiem otyłości w późniejszym czasie), możliwie najmniej tłuszczów nasyconych i substancji słodzących.
      W czym podawać? Chociaż faktycznie poleca się wprowadzanie kubka otwartego po 6 mż to jednak może być ciężko podawać z niego właściwą ilość mleka, tym bardziej że maluch dopiero uczy się z niego pić. Myślę że butelka ze smoczkiem w tej sytuacji jest uzasadniona, chociaż niektóre porcje mleka można uwzględnić np w porannej kaszy jeśli Synek ją jada albo będzie jadł. W międzyczasie można uczyć Synka picia z kubka dzięki czemu około 12 miesiąca będzie można z butelki zrezygnować. Nie musisz trzymać się dokładnie wielkości porcji i częstotliwości posiłków opisanych na opakowaniu mleka, moim zdaniem można niemowlakowi podawać częściej mniejsze porcje, będzie to bliższe naturalnemu trybowi jedzenia i może wspierać samoregulację apetytu.
      Czy zastępować w tej sytuacji mleczne karmienia stałymi posiłkami czy nie? Wydaje mi się że dzieci wraz z postępowaniem nauki jedzenia posiłków uzupełniających same redukują ilość wypijanego mleka, więc w pierwszych 2-3 miesiącach rozszerzania diety myślę raczej o poznawaniu i nauce plus obserwacji reakcji dziecka a więc podawanie posiłków uzupełniających niezależnie od karmień mlekiem. Pomiędzy nimi albo po posiłku mlecznym. Myślę, że z czasem zaobserwujecie że Synek zjada mniej mleka a woli zjeść więcej obiadu czy kaszy.

    2. No właśnie! Artykuł bardzo przydatny! Ja mam inny problem..corka ma juz skończone 9mcy. Jak do tej pory, udało mi się jej wprowadzic tylko śniadanie, odrazu jak wstanie, pozniej jakis owoc i obiadek. Mysle ze trzeba by bylo tez wprowadzić juz podwieczorek i kolacje. Chcialam sie tez ścisle trzymac jakichś godzin…no ale tak się nie da..dzieci same decydują. Dalej jest karmiona piersią…oczywiscie na żądanie..myslałam ze jak bede wprowadzac jej inne posilki to juz mniej bedzie chciec ode mnie mleka…ale tak nie jest. Zastanawiam sie jaki powinien byc harmonogram spozywania posilkow dla 9mc dziecka? Wspomne tez ze nie dawałam jej mleka modyfikowanego…a w artykule jest mowa m.in. o obowiazku podawania posilkow mlecznych…co mam przez to rozumieć? Na jakim mleku mialyby byc one robione? No a BLW…dlugo myślałam..nawet próbowałam..dawałam jej do ręki kubek Doily ale odrazu wszystko wylewała na siebie i sie nim bawiła…:( podawalam jej tez do rączki jedzenie, brokuła, kalafior itp…ale tez sie tym tylko bawila…a potem jak juz se do buzi wsadziła wiekszy kawalek to zaczela się krztusic…a ja oczywiscie odrazu wpadalam w panikę…ehhh to chyba nie na moje nerwy

      1. Wylewanie, wypluwanie, zabawa i krztuszenie to elementy nauki jedzenia. Bardzo trudno jest ominąć ten etap. Wiem że to może być stresujące, ale maluchy naprawdę są w stanie sobie poradzić z nauką samodzielnego jedzenia i żuciem stałych produktów. Trzeba im tylko dać czas i przemóc swoje obawy..
        O zakrztuszeniach nieco więcej możesz przeczytać tutaj http://malgorzatajackowska.com/2015/10/10/blw-a-zakrztuszenia-czyli-blw-vs-bliss/

          1. Posiłek mleczny na jakim mleku ? W moim rozumieniu to jest po prostu podanie dziecku piersi jako jeden z posiłków

        1. A to nie powinno się dawać dodatkowo tych posiłków? Z tego co zrozumiałam pani podaje je w zamian za karmienie piersią. Ja wyczytałam na hafiji że TYLKO jako dodatek takie posiłki

    3. A ja mam odwrotny problem. Mój malec, prawie 8 miesięcy bardzo ładnie zjada, trochę blw trochę łyżeczka. Jak chce to troszkę dojada z piersi, zaś obecnie ma dwa razy dziennie dostaje też butelkę z mm (bo moje jednak jako pełny posiłek nie wystarcza), i zastanawiam się kiedy mogę mu te butle z mm powoli wycofywać i zastępować normalnym jedzeniem?

    4. no nie wiem. wg poradnika ktory otrzymałam od bobovity moje dziecko powinno szamac 5 posiłkow dziennie po 6tyg rozszerzania diety. a rozszerzanie moge zaczac juz po 17 tygodniach

    5. Pani Małgorzato, uprzejmie dziękuję za ten i za pozostałe bardzo przydatne artykuły. Mam pytanie odnośnie menu mojej córeczki. Ma 13 miesięcy i nie wiem czy nie je za dużo? Rano, po obudzeniu pierś (niewiele, bo w nocy się najada), około 9 je 2-3 małe kanapeczki z bieluchem albo z awokado, po 11 kasza manna/owsianka/jaglanka na wodzie z owocem, około 14 -15 obiad (pulpeciki z indyka/ryba/placki z buraka/ zupa pomidorowa albo barszczyk/pierogi ruskie/kopytka z warzywami) jeśli zje mniej na obiad to wtedy jeszcze ją karmię piersią. O 17 daję jej jakiś owoc albo mus z owoców. O 19 zjada z nami kolację – najczęściej kanapeczki z bieluchem/twarogiem/masłem/żółtym serem. I przed snem karmię ją jeszcze piersią. W nocy budzi się zazwyczaj 3 razy i też wtedy ją karmię. Córeczka waży 9,8 kg ale wszyscy dookoła mówią, że jest „pulpecikiem” albo „klockiem”. Ja się cieszę, że ładnie je, ale może faktycznie je za dużo? Czy proponuje Pani coś zmienic w jej karmieniu?

  2. A my mamy inaczej.. Na piersi mała urosła ponad normę. Z apetytem nie ma żadnego problemu, wręcz przeciwnie. Teraz w wieku 6 miesięcy zaczęliśmy jej dawać stałe pokarmy bo bardzo chciała.I już dwa razy zdarzyły nam się wymioty po takim jedzeniu.Problem chyba polega na tym że tak jak inne dzieci może nie zjedzą nic to nasza mała zje dużo i może za dużo jak na początek..? Co zrobić w takiej sytuacji? Już się boję jej dawać cokolwiek poza mlekiem. Nie chce żeby się później marzyła..

  3. Jeszcze nie wiem czy to zbieg okoliczności ale akurat wtedy co wymiotowała za każdym razem było żółtko, więc może to ono powodowało. W tym samym posilku jednego razu skubala indyka drugi raz banana.

    1. a może to więc kwestia jaja a nie ilości? To może być taka pierwsza reakcja obronna organizmu na produkt na który występuje jakaś nietolerancja.
      Sprawdziłabym w kolejnych dniach czy sytuacja się powtarza w posiłkach bez jajka w składzie.

  4. Witam Pani Małgorzato,
    Bardzo cenię Pani artykuły i jeśli mogę chciała bym zadać 2-3 pytanka.
    Synek ma już prawie 9 m-cy zaczęliśmy dietę po 6 m-cu od papek i częściowego blw synek woli blw także teraz częściej stosujemy:)
    1. Czereśnie-mój maluch na widok czereśni aż się ‚trzęsie’ uwielbia je, najchętniej bierze do rączki z ogonkiem pomacha i do dziubka, ja wcześniej wyjmuję rzecz jasna pestkę. Czy taki sposób podawania jest ok? On sobie z tym nie żle radzi, ale czasem obawiam się, że połknie zbyt dużo na raz. Jak podawać?
    2. Odnośnie diety-na śniadanko płatki owsiane z owocami, obiad-zupka warzywna z kaszą manna lub jajkiem lub mięskiem, podwieczorek-owoce lub kasza jaglana czy orkiszowa z owocami, kolacja-no właśnie-czy zupkę lepiej przewidzieć na kolację czy póki co jeszcze kolacji nie podawać?

    Pięknie dziękuję za możliwość zadania pytania i pozdrawiam serdecznie:)

    1. Aniu, myślę, że czereśni można spróbować, ale koniecznie odpestkowanych i raczej bym je przekroiła, małe okrągłe produkty mogą łatwiej wpaść do gardła. Chociaż jeśli widzisz że sobie radzi to może wystarczy samo odpestkowanie?
      Można wprowadzić powoli kolejny posiłek ale chyba stawiałabym raczej na coś słonego niż kolejną słodką kaszę. Może być zupka, ale może być też kanapka z masłem i warzywa, może jakaś pasta warzywna lub strączkowa, jeśli nie było jeszcze produktów nabiałowych to można je wprowadzić, może być kasza czy makaron z warzywami.

      pozdrawiam 🙂

  5. A co jeśli dziecko nie chce pić mleka modyfikowanego? Moja córcia ma 13 miesięcy i wiele razy próbowałam podać jej mleko ale bez skutku. Zjada za to tak jak my 5 posiłków dziennie, uwielbia jogurty i serki naturalne. Czy jest sens zmuszać ją do picia mleka?

          1. Przeczytałam Wasze historie i utwierdziły mnie w przekonaniu, że nie trzeba rezygnować z cyca, skoro Ulka nadal się o niego upomina. Ja jednak obawiam się tego, że mąż nie poradzi sobie z zasypianiem, gdyż Ulka zasypia tylko przy piersi! Próbowałam dać jej moje mleko z butelki ale bez skutku, dlatego chciałam odzwyczaić ją od piersi, co się oczywiście nie udało!

  6. Bardzo ciekawy artykuł. A czy mogłabym prosić o radę odnośnie pietnastomiesiecznego dziecka?Syn jest właśnie w trakcie odstawiania od piersi,korzysta jeszcze w niej nocy. Na różne sposoby próbujemy przekonać go do mleka modyfikowanego.niestety kompletnie nam się to nie udaje. Co powinnismy zrobić? Czy możemy sobie odpuścić mm?

    1. Oj myślę że spokojnie możecie odpuścić podawanie mm. Zresztą Synek chyba wyraźnie Wam to daje do zrozumienia 😉 Po pierwszym roku życia nie musi być już wprowadzane, a póki dziecko pije chociaż 1-2 razy z piersi to na pewno nie ma takiej potrzeby. Za to dobrze zadbać o dobre jakościowe i zdrowe posiłki poza mlekiem.

  7. jej, zeby pediatrzy te wszystkie zalecenia tez czytali i sie ich trzymali… nasz pediatra kazala nam rozszerzać diete dziecka od 4 miesiaca, robic ekspozycje na gluten, meczyc sie z żółtkiem co drugi dzien, papki itp, no to zaczełam, ale widzialam ze dziecko nie chce, zabiera mi łyżke,rozsmarowuje jedzenie po sobie, krztusi sie, pytalam lekarz – w odpowiedzi uslyszalam ze moze niejadek, ze mam kontynuowac, ze wyrosnie z plucia, dopajac butelką, ze odchodzi sie od późniejszego rozszerzania diety! intuicyjnie jednak przestalam, tak se wymyslilam ze sama tez nie chcialabym jeść w półleżeniu jakies papki, pediatrze sie nie przyznalam i kontynuowałam kp (wszystko bylo ok), w tym czasie poszukiwałam informacji, czytałam, szukałam autorytetów, artykułów popartych badaniami, zaczeliśmy od skonczonego 6mca blw i to był strzał w 10tke! wbrew radom lekarza mam dziecko bezbutelkowe, zadnych niekapków, wszystkojedzące

  8. U nas z kolei problemem nie jest gotowość córki, a moja obawa przed alergią. Gdy mała skończyła 6 mies. i dość stabilnie siedziała na moich kolanach zaczęłyśmy BLW. Dostała gotowaną marchewkę, po paru dniach brokuły. Była bardzo zainteresowana jedzeniem już wcześniej, obserwowała nas, gdy dostała swoje od razu łapała, wkładała do buzi, pięknie gryzła i połykała, aż miło. Dałam jej też parę razy spróbować jakiegoś owocu od siebie, ale tylko do pociumkania. I po paru dniach wyszło jej uczulenie, najpierw na buzi. Odstawiliśmy wszystko, z myślą, że jak zejdzie zaczniemy od nowa, ale nie zeszło, a po tygodniu było gorzej, pojawiło się na rękach. Pediatra zapisała maść, kazała czekać z rozszerzaniem. Nie pomogło. Dermatolog zapisała maść i kazała czekać. Maść pomogła, ale mamy odczekać parę dni. Na tym czekaniu zszedł nam miesiąc… mała ma już ponad 7 miesięcy, widzę, że jest gotowa, chce jeść, od wczoraj sama siada. Ale ja mam obawy. Czy teraz znów pojedynczo mam jej dawać nowe rzeczy i czekać, co będzie? I np. dwa razy dziennie ma dostać marchewkę? Co z glutenem, dawać już, czy nie?

      1. Lekarze twierdzili, że raczej nie od jedzenia, ale trzeba było sprawdzić. Po maści zeszło, ale po odstawieniu jej znów wraca, a jedzenia nie dostawała, więc to chyba nie ten trop. Może przez ząbkowanie? Dziękuję za link, wątpliwości rozwine. Postanowiłam spróbować znów ze stałymi pokarmami, zobaczymy co będzie. Najchetniej dawałabym małej już od razu wszystko, ale chyba muszę cierpliwie wprowadzać po jednym produkcie i obserwować.

  9. A co zrobić w sytuacji kiedy 7 miesięczniak karmiony piersią ładnie je (BLW) ale niestety im wiecej zje tym mniej pije mleka i tym cześciej budzi sie w nocy na jedzenie?

      1. Ja zauważyłam, że mój ponad siedmiomiesięczniak od jakichś trzech tygodni (4 tygodnie temu zaczeliśmy BLW) je z piersi wyraźnie mniej w ciągu dnia, za to wyraźnie więcej w nocy (3, czasem 4 razy). Przez BLW zjada sporo jak na takiego szkraba, co widać po pieluchach, ale ja raczej jego brak zainteresowania piersią w ciągu dnia kładę na karb bardzo dynamicznego rozwoju – w ostatnich tygodniach błyskawicznie zaczął pełzać bardzo energicznie, potem jednego dnia usiadł i zaczął raczkować. Może po prostu ma lepsze rzeczy do roboty (patrz: poznawanie świata ;)) niz taki banał, jak jedzenie i nadrabia to nocą. Ale jednocześnie też zauważyłam, że po niemlecznym posiłku najczęściej musi „popić” z piersi.

  10. Ja też zaczęłam rozszerzać dietę mojej 6 miesięcznej córeczki. Próbowała ziemniaka, marchewki, dyni i jabłka. Najbardziej zasmakowała jej dynia, na drugim miejscu jabłko, ziemniaki zupełnie nie. Kłopoy mam z tym, że mała bardzo chętnie patrzy jak my jemy, wręcz wyciąga ręce i przełyka, a jak podaję jej coś do spróbowania łyżeczką to nie otwiera buzi. Nie siedzi jeszcze samodzielnie i nie wiem czy w takim wypadku mogę zaproponować jej coś metodą BLW. Nie chcę jej też zniechęcić do jedzenia podając coś łyżeczką skoro widać, że nie chce. Chyba, że sama trzyma łyżeczkę to wtedy pakuje ją do buzi, ale raczej nie z chęci jedzenia tylko z chęci wkładania wszystkiego do buzi. Nie wiem co zmienić, żeby ją zachęcić do jedzenia czegoś innego niż mleko.

  11. Mam pytanie o jajko w diecie dziecka. U nas po podaniu jajka przy rozszerzaniu diety wyszły czerwone policzki i czerwoną pupa,ale żadnych innych objawów. Za jakiś czas podalam tylko zoltko i bylo podobnie. Pediatra zalecił,zeby zrobić dłuższą przerwę,bo nawet policzki czerwone mogą być wyznacznikiem nietolerancji.A czy jest faktycznie tak,ze jak znów zrobię kolejna próbę podania,to może nie być objawów i nagle córka będzie mogła normalnie jeść jajka?

    1. Tak, dlatego że układ pokarmowy i układ odpornościowy dziecka jeszcze dojrzewają, więc może być tak że teraz jajko szkodzi i powoduje wysypkę, a za kilka miesięcy będzie wszystko ok.

    2. Mój wówczas ‚nie siedzący ‚ raczkował po stole i wkładał sam sobie jedzenie do buzi – świetna pozycja bo przy krztuszeniu od razu wypadało na stół. Warunek: stół musi być duży i dwie osoby dla bezpieczeństwa po bokach 🙂

  12. Super artykuł ! Ja mam 12 miesięcznego młodzieńca, co nadal woli pierś od pokarmów stałych. Je BLW i potrafi zjeść wszystko i czasem zjada sporo (rekord to 3/4banana) i umie łyżką i widelcem nawet. No ale jednak przeważnie dziabnie dwa kęsy i tyle. Proponujemy mu kilka razy dziennie coś do jedzenia, ale często w ogóle nie jest zainteresowany. Najcześciej decyduje sie na owoce. Lubi natomiast bardzo zdecydowane smaki np oliwki i jak spróbuje czegoś „naszego” co jest posolone, albo ostre (trochę). No i karmię go piersią i na razie nie planuję przestawać i czasem się martwię, ze jego upodobanie do mleka jest zbyt wielkie…
    Pytania mam dwa:
    Czy w którymś momencie warto zrobic jakies badania zeby sprawdzić czy młody nie ma jakiś niedoborów? (Nie ma żadnych fizycznych objawów, ale jak to mama się zastanawiam, czy wszystko ok zwłaszcza widząc w okół dzieci, co to zjadaja pełne posiłki w tym wieku)
    Czy takiemu dziecku można juz bardziej „dosmaczac” posiłki? Jak to jest z solą?

  13. Dziękuję za artykuł, ja właśnie dookoła słyszałam, że mam się nie przyjmować tym, że dziecko (obecnie 10,5 miesiąca) je głównie mleko z piersi (nawet 10-12 razy na dobę!, kilka razy w nocy), a stałego jedzenia mało. No ale teraz wiem, że te moje obawy, że to jednak nie jest ok, były słuszne. Mnie od początku niepokoi ta kwestia jedzenia mojej córeczki, a jak mam jeszcze perspektywę powrotu do pracy to już w ogóle zastanawiam się jak to będzie..
    U nas od początku rozszerzanie diety idzie opornie (na początku słabe zainteresowanie jedzeniem, mega krztuszenie się). Obecnie próbujemy trochę BLW, a trochę łyżeczką (choć generalnie dziecko teraz nie pozwala, żeby je karmić tylko samo chce nabierać łyżeczką jedzenie – oczywiście robi to albo nie tą stroną łyżeczki, którą powinno, albo tak że jedzenie spada z łyżeczki, no coż.. niech żyje samodzielność:P). No i ilości zjedzonego jedzenia cały czas są niewielkie. Trochę mnie niepokoi to, że córeczka wg mnie jest wybredna, tzn. chętnie je mięsko, kawałeczki ryby, kawałki bułki, biały serek, owoce typu truskawki, maliny i brzoskwinie (a np. z kolei banan jest be), czasem zje też jajecznicę czy jogurt i na tym koniec. Nie chce natomiast jeść za bardzo warzyw (podawanych w kawałkach czy zupek), nie chce kaszek, płatków jaglanych itp. Nie wiem, czy gdzieś popełniłam jakiś błąd czy po prostu taki wybredny egzemplarz mam.. Co w ogóle mogę teraz zrobić, żeby ją zachęcić do warzyw? No i też teraz ma dwa posiłki (śniadanie, obiad) + deserek (mus owocowy lub jakiś owoc), ale to jednak chyba za mało? No i tak myślę, co mogę jej dawać na kolację.. skoro te kaszki jej nie podchodzą. Czy jak wrócę do pracy i nie będzie miała mamy na każde zawołanie, to zacznie więcej jeść? 🙂

  14. Witam serdecznie! Jestem mamą już prawie 8 miesięcznego syna. Pediatra ok 4 miesiąca życia kazał wprowadzić papki i do końca 5 wprowadzić mięsko z powodu mojego krwotoku w czasie porodu i ryzyka jego anemii. Spróbowaliśmy podawać warzywa jednak syn zaciskał usta i płakał. Po badaniach wyszła krew synka w normie i lekarz pozwolił nam odpuścić. ok 6 miesiąca zaczęliśmy wprowadzać na nowo. Syn jest rehabilitowany i nie powinien siedzieć tak więc karmiony był na półleżąco i do rączki coś w czasie zabawy na czworakach. Dostaje zupki (większości papki) i często jedzenie do rączki. I jednego i drugiego nie chce jeść. po pierwszej łyżce/kęsie pluje zaciska usteczka i tyle z tego jest. dostaje więc co jakiś czas coś od nas do rączek i próbuje ale mało co zjada. Pediatra zaleca karmienie i straszy anemią ale przecież nie wcisnę nic na siłę. na kocyku na podwórku trawkę zjada a jak dałam brokuła ( w końcu kolor ten sam) to pluje… łącznie zjada ok 2 łyżek dziennie „czegoś”. nie chce i słodkich owoców i warzyw (lubi tylko chrupki i chlebek). czasem zje czegos dwa kęsy pod rząd i wydaje się że smakuje a po chwili już jest beee. Jak my jemy to az się trzęsie że też chce, a jak on dostaje to już nie chce… Powinnam się martwić? pozatym jest kp i na 95 centylu więc drobinką nie jest… jakies pomysły?? bo mi juz ręce opadają…

  15. Super blog! Ciesze sie ze tu trafilam.
    Moj synek za kilka dni skonczy 9 mcy. Je 6 posilkow( 3x mleko-kp, sniadanko i podwieczorek w postaci kaszki z owocami, obiad-sloiczki lub zupka domowa). Nie ma jeszcze zabkow. Co moglabym mu zaprooponowac jako przekaske do reki (niekoniecznie owoce)?

    1. Butka, może być kawałek pieczywa, gotowane warzywa, placek lub naleśnik, ugotowany makaron. Owoce teraz w sezonie są świetną przekąską 😉 ale oczywiście można podawać też inne rzeczy.

  16. Pani Malgosiu
    Bardzo Dziekuje za artykul.Jestem w kropce bo gubie sie bardzo z karmieniem.synek ma 10,5 miesiaca I o blw Ani sladu.na sniadanie Nie chce kanapek,Na obiad Nie chce nic wziac do lapki (wiec daje mu Zupy,ktorych I tak jak zje 100ml to cud),czasem jakas przekaske (ale he Tylko borowki ?).jak to jest z tym mm ? Ile razy mu probowac dac,skoro what zalecen 3-4 posilkami dodatkowo.brakuje mi jakby czasu zeby to wszystko mu dac.ile ml mm powinien dziennie wypijac ?

    1. Ilość mleka modyfikowanego powinna być mniej więcej taka jak opisano na opakowaniu, ale z uwzględnieniem apetytu dziecka. Tzn może chcieć wypić więcej niż proponowana porcja lub mniej ale częściej. A posiłki uzupełniające są niezależne od karmienia mlekiem, w pierwszych tygodniach rozszerzania diety można maluchowi proponować je pomiędzy karmieniami mlekiem. Jeśli obaczysz że chętnie próbuje i zjada posiłki uzupełniające to można nieco ograniczyć ilość mleka na kolejny posiłek (lub dziecko samo będzie wpijało mniej) albo podawać je rzadziej. Ale generalnie w pierwszym roku życia raczej chodzi o to żeby maluch poznał produkty i dania a ilość zjadanego mleka może się zmniejszać raczej pod koniec 1 roku życia i w drugim.

  17. Bardzo przydatny artykuł. W zasadzie powinien być obowiązkowy dla rodziców. Ja też mam pytanie odnośnie wieczornego jedzenia. Po kąpieli,ok. 19.30 daję siedmiomiesięcznej córce słoiczek owocowy z ryżem lub kaszką (zjada około 125gr max),potem daję popić z piesi i córka idzie spać. Wcześniej, koło 17.30 córka zjada owoca – np. jedną morelę lub kawałek banana lub jabłka itp. W ciągu dnia staram się dawać trochę papki z mięsem, ale je dosłownie parę łyżeczek. Rano natomiast eksperymentuję z BLW, więc córka bawi się warzywami. Do tego wszystkiego pierś na żądanie. Tak trochę od końca wyszło, ale chciałam pokazać, że jednak na wieczór córka je najwięcej. A moje pytanie jest takie, czy jedzenie tuż przed snem i to bardziej słodkiego jedzonka nie powoduje złych nawyków żywieniowych? I jeszcze jedno przy okazji – czy warto dawać owoce i warzywa w smoczku z siateczką (moja córka nie ma jeszcze nawet jednego zęba i jak jej daje jedzenie metodą BLW to cała jestem spocona ze stresu)? A może w ogóle inaczej konstruować menu?

  18. A co jesli dziecko ma 6 miesiecy i juz dostaje 4 posilki uzupelniajace bo mleko mamy po ukonczeniu 2 miesiaca pije tylko po lyczku? Stale posilki musielismy wprowadzic po 17 tygodniu i teraz juz zjadamy naprawde spore porcje: 2×150 ml kaszek, 100ml zupki i jeszcze 70 g deserku. Zostac juz przy tym do 9 miesiaca? Zmniejszac czy zwiekszac?

    1. Na pewno nie zwiększać. 4 posiłki uzupełniające to liczba dobra i po 9 miesiącu.. Jeśli maluch jest zdrowy, przybiera na wadze przy tym piciu „po łyczku” to można nawet spróbować zrezygnować z jednego posiłku uzupełniającego. Ale myślę, że dobrze było by przyjrzeć się potrzebom dziecka, zaobserwować czy naprawdę potrzebuje już tyle posiłków uzupełniających czy to raczej wynik jakiegoś usłyszanego zalecenia? A piersią karmić na żądanie jak do tej pory i być gotową na to, że maluch może chcieć zjadać jednego dnia więcej a drugiego mniej.

  19. Pani Malgorzato. A co w przypadku takim jak moj. Czyli dziecko zdrowe, przebadane przez wielu specjalistów, waga 11kg wzrost 88cm, morfologia wszystko w normie A DZIECKO JEST NA SAMEJ PIERSI w wieku 25mcy ? 🙂

      1. Pani Małgorzato, a co w takim przypadku jak u mojego 10 miesiecznego synka? Rano je manne na wodzie, potem jabłko/ brzoskwinię (jakiś owoc), na obiad zupka, potem znowu owoc albo ostatnio pomidor. I przed snem kasza na mleku? Zastanawiam się czy nie przekarmiam synka. Pije z piersi, ale tak niewiele, po łyczku. Jak wypije to jest marudny i daje mu jeść stały posiłek. Bardzo proszę o opinię. Nie chciałabym zrobić dziecku krzywdy. W rodzinie babcie sie ciesza ze tak ładnie je. Ale nie wiem czy jest to w porządku…

    1. Faktycznie jest tak, że raz zjada więcej a raz mniej. Stałe posiłki kazała nam wprowadzić pediatra no bo jak mała piła po łyku to przestała przybierać na wadze – a pediatra chciała uniknąć dokarmiania mlekiem sztucznym – oni są jakoś przeczuleni na tym punkcie. Teraz od trzech dni mała nie chce już w ogóle pić mleka w dzień – pije tylko przed snem i w nocy. Ostatnie karmienie jest pomiędzy 4 a 6 i potem już cały dzień odwraca główkę jak chcę jej dać pierś.

  20. tak pije mleko, ale ograniczył jego ilość.Pije 2-3 razy w nocy i w dzień tak 3-4 razy ale króciutko. Piersi widocznie zmalały. Ja mu jedzenie proponuje a on chetnie je. Czasami jak mu podam np połowę brzoskwini to złości się i daję drugą połowę do zjedzenia.

  21. Dziękuję za odpowiedź. Trochę mnie zaniepokoiło, że dziecko powinno w tym wieku zjeść 3-4 stałe posiłki a u nas wychodzi 5-6. Jak podaje mu pierś to potem proponuje coś do zjedzenia i mimo opróżnienia obu piersi on dużo zjada. Czytam, że mleko powinno być podstawą żywienia u nas chyba proporcje są 50 na 50. Stąd moje rozterki

  22. U nas odwrotny problem. Syn ma teraz 6 miesięcy. Od samego początku nie lubił ssać piersi. Dwa lata starsza córka spędzała przy piersi całe dnie i noce i w zasadzie do 1,5 roku prawie nic innego nie jadła, a on chciał jeść co 3-4 godziny, bardzo krótko. To była taka wyraźna niechęć. Byłam w poradni, ale niby wszystko było ok. Zaczął dostawać stałe pokarmy po 5 miesiącu, bo widziałam ze tego chce i potrzebuje, bywał bardzo głodny (a mleko chciał tylko w ostateczności) i z pediatrą ustaliłyśmy że to lepsze niż podawać mm. Od pierwszego dnia zjadał chętnie i ciągle chciał więcej. Jeśli nie dostanie wystarczająco dużej porcji to płacze. Teraz ma 6 miesięcy i mleka nie pije prawie wcale. 2 razy dziennie, po drzemce, ale tylko troszkę, w nocy się budzi często i wtedy chce pierś, ale też po kilku lykach zasypia. Próbowałam dawać mu mleko z butelki, ale też nie chce. Laktacja powoli zanika. Co robić? Martwię się, że tak szybko rezygnuje z mleka i że może mieć to zgubne konsekwencje. 🙁

    1. Dodam jeszcze że potrafi na jeden posiłek zjeść całego banana albo 200 ml przetartej zupy. Wydaje mi się to ogromnymi porcjami. Je zupki, które gotuję, ale też pokarmy stałe, które ja podaję, np. banan, jajko na miękko, kawałki ryby. Nie krztusi się, ladnie żuje. Samodzienie nie chce jeść. Codziennie próbuję, ale złości się tylko że mu nie wychodzi i kończy się to płaczem.

  23. Witam, czy zalecasz karmienie piersią przed każdym posiłkiem uzupełniającym? Czy jest taki moment kiedy dziecko nie musi dostawać wcześniej piersi tylko od razu może”usiąść” do posiłku?

    1. Myślę, że to indywidualna sprawa i przede wszystkim trzeba patrzeć na to jak maluch się zachowuje przy stole. W jednym z poradników WHO znalazłam informację, że do końca ósmego miesiąca proponujemy mleko przed posiłkiem uzupełniającym a potem już zmieniamy kolejność. Ale myślę, że podobnie jak z wieloma rzeczami dotyczącymi niemowlaków ta granica jest umowna i raczej indywidualnie trzeba to dopasować do swojej sytuacji i swojego dziecka.

  24. Mój syn od pierwszych dni rozszerzania diety zjada wszystko chętnie, a na koniec płacze, że już więcej nie ma. Ile powinna mieć taka porcja kaszki, czy obiadku dla 6miesiecznego malucha? Posiłki robię sama, a nie chcę przesadzić w żadną ze stron.

    1. Ola no tu znowu sprawdzi się zasada, że to dziecko powinno decydować czy i ile chce zjeść. Jeśli maluch zjada bardzo dużo to sprawdziłabym czy przypadkiem nie jest to zamiast karmień mlekiem? Może proponować mu w pierwszych tygodniach najpierw mleko a potem posiłek uzupełniający? Jak to u Was wygląda?

  25. ja nie wiem co robię zle…moj syna ma prawie 8 mcy i rozszerzanie diety szło ok, dostawał na poczatek kaszki i zjadał na kolacje, wprowadzalam słoiczki z pojedynczych smaków, po troszku, owoce tez, teraz sytuacja wygląda tak, ze zje tylko to co mleczne i ma znany smak, tylko mleko i tylko kaszka okreslonej firmy, jakiekolwiek proby domieszania owocow do kaszy czy nowych zupek (próbowałam gotowac sama) to płacz i machanie rekami, obiadów nie je w ogóle, postanowiłam odpuscic, kupuje krzeselko do karmienia i bedziemy próbowac BLW, czy moje dziecko moze byc po prostu niegotowe na inne jedzenie a wczesniej jadł tylko z ciekawosci?

  26. Witam. Moja córcia za tydzień kończy 7 miesięcy. Cały czas jest karmiona moim mlekiem. Oprócz mm gotuję jej zupki składające się z warzyw typu ziemniak, marchewka, pietruszka, dynia, brokuł, burak, kalafior,koper różnie że sobą łączone. Do tego kawałek mięska. Na deser je przeciery owocowe typu jabłko banan albo słoiczek. Do zupy dodaje troszkę kleiku ryżowego. Córcia nie chce pić nic innego poza moim mlekiem. Próbuję jej dawać wodę albo soczki ale nawet nie umie pić z butelki. Z niekapka też próbowaliśmy ale nie chce. Na kolację wystarczy jej mm. Czy muszę jej podawać coś na śniadanko czy moje mleko jej wystarcza? Córcia waży ponad 9 kilo i jest silna, sama siedzi.

    1. Joanna, mm czyli mleko mamy, czy mleko modyfikowane? 🙂
      Piciem się na razie nie martw, można próbować podawać małe ilości np z łyżeczki (kilka łyżeczek dziennie to naprawdę wystarczająca porcja dla niemowlaka) a większość zapotrzebowania na płyny pokrywa w tym wieku mleko.

    2. własnie mam zamiar to zrobić,po to chce kupic krzesełko do karmienia bo jak dotad dawałam mu jesc jak siedział w bujaczku i wszystko lądowało na podłodze, moze to jest jakis sposób zeby go zachecic do jedzenia

  27. Moja córka ma 11 mc. i karmię piersią.nie chce jeść innych posiłków pluje, jedynie owoce chrupie.kaszka to dosłownie 80-100 ml.i tak codziennie od pół roku . mąż karze odstawić ją od piersi to wtedy przekona się do innych rzeczy .

  28. Super wpis. A co mam zrobić z karmienim piersią. Mój syn ma 9 miesiecy i dostaje pierś przed posiłkiem. Czy moge/ powinnam już pomijać pierś np.W porze obiadu?Syn ma apetyt i lubi poznawać nowe, ale ja chyba mi jestem tak otwarta jak on. Troche nie wiem jak sie do tego zabrać, bo N ogół „cycek” zabiera czas, w którym Młody mógłby dostać podwieczorek chociazby.

    1. Karola, jeśli nie zmusza Cię do tego sytuacja (np praca) i możesz karmić dziecko na żądanie a oprócz tego podawać posiłki uzupełniające to dobrze jest tak robić. Nie ma określonego czasu w którym należy zacząć pomijać karmienia z piersi albo je ograniczać.

      1. Dziękuję. Bo właśnie zastanawiałam się czy, aby nie przesadzam . Synu dostaje zawsze śniadanie, obiad staram sie, zeby jadl, ale nie zmuszam jak nie smakuje. Podwieczorek bardzo różnie. Na ogół brakuje czasu, bo Młody jakoś cycka, albo ja cycka. Ech…
        Stale posiłki dostaje na ogół 30 minut po piersi, jak dobre to wciąga.Ale czasem nie mieści.

  29. Pani Małgosiu i jak z tymi śniadaniami dla córci? Wydaje mi się że pierś jej wystarcza ale wolę się upewnić. 🙂

  30. Tak jest cycuś ,owoc,kaszka .zawsze codzienie próbuje obiadu ziemniaczki(zjada dosłownie mała łyżeczka i potem pluje) , mięso( różne) skubie ciut zje ,zupa zje tak ok 2 łyżki stołowe,nawet parówkę dostanie w rączkę ale ile jej zjada może 1/4, pic to tylko woda smakowa mało.jest drobnym dzieckiem ale bardzo energetycznym. mam jeszcze 2 starsze córki 11 lat i 8 lat ale z nimi nie miałam tak ze nie chcą jeść.

  31. witam.
    bardzo konkretny tekst,który może pomóc nie jednej mamie /tacie. mam problem z moim rocznym synkiem, który od niedawna czyli ok 1 mc przestał jesc całkowicie obiady. jak widzi ze daje mu obiad to zaczyna płakać , odwraca głowę i kiwa „nie nie „. nie wiem w czym tkwi problem. do tej pory jak słoiczki później jak ich nie chciał zaczęłam mu dawać to co my jemy . próbowałam mu dawać na talerzu aby sam jadl i również z łyżeczki i efekt jest żaden 🙁 nie wiem co robić. świeże owoce uwielbia , mleko modyfikowane również pije , jakieś wafelki i ciastka dla dzieci też, jogurty naturalne je i pieczywo. na tym się kończy . ręce mi już opadają 🙁 dodam że już próbowałam mu nie dawać żadnych przekąsek i potrafi nie jeść kilka godzin i to i tak nic nie daje .pomocy

  32. Dzień dobry
    Przeczytałam powyższy wpis i nadal mam wątpliwości czy od początku powinnam proponować dziecku te 2-3 posiłki. Czy jednak pierwszy tydzień to może być czas próbowania np. kilku warzyw raz dziennie, dodanie po paru dniach mięsa, i kolejno kasz, makaronów? Jest jakiś schemat BLW na pierwsze 2-3 tygodnie? Tzn. Z książek wiem, ze nie ma ale jakoś zacząć trzeba
    Za niecałe 2 tyg mam zaczynać i wciąż mam wątpliwości od czego i jak często:-(
    Pozdawiam

    1. Magda jeśli chcesz próbować BLW to po prostu przy okazji swoich posiłków zaproponuj coś do „ciamkania” swojemu dziecku. Kawałek chleba, warzywo, owoc. Kolejność podawania produktów ma mniejsze znaczenie niż to żeby dać dziecku w ogóle szansę na naukę jedzenia. Z czasem (kilka dni, tygodni albo może nawet miesięcy) maluch będzie zjadał coraz więcej i doskonalił umiejętności motoryczne i opanowywał umiejętność żucia i połykania kęsów i pewnie sam pokaże ile ma ochotę zjeść w czasie posiłku.

    2. Pani Karolino, czy dostała Pani jakąś odpowiedź albo może faza niejedzenia dziecku przeszła? Ja mam taki sam problem, mój syn (14mies) po spróbowaniu odmawia obiadów niezależnie co mu się da. Piłby tylko mleko, jadł owoce (najlepiej przetarte) i wypieki, te ostatnie też w niewielkiej ilości (kilka gryzów). Przedtem jadł też kaszki a obiadu zjadał na pewno mniej niż przeciętna mama uznałaby za posiłek, ale nie były to ilości śladowe! Przestał też żuć i połykać… Pomamle w buzi i wypływa nawet jeśli widać, że mu smakuje. Pozdrawiam

  33. Bardzo dziękuje za szybka odpowiedz. Rozumiem wiec ze mogę jej zaproponować np. 2-3 warzywa razem na początek i nie jest konieczne odczekiwanie po każdym z nich kilku dni (ewentualna alergia). Jednak wciąż pokutuje stara teoria rozszerzania diety ze „najpierw marchewka, po paru dniach ziemniak”itp ( mam starszą 12 letnią córkę i w tamtych czasach tak to wyglądało 🙂 i jakoś boje sie żeby nie przesadzić.
    Ah, jak sie uwolnić od tego myślenia ?
    Pozdrawiam serdecznie

  34. Dziękuję, dziękuję, dziękuję za ten blog. Wiele się nauczyłam, ale nadal mnie coś dręczy. Może Pani mi pomoże. Jestem mamą dzieciaczka z kłopotami – wcześniak, hipotrofik, po operacji serca. Mały ma się już dobrze i ładnie je – jest na mleku modyfikowanym. Niedawno skończył 6 miesięcy, rozszerzyliśmy dietę, wielu warzyw już spróbował i smakują mu. Wiadomo jednak, że są to ilości „homeopatyczne”, 3-4 łyżeczki na poznanie smaków. Zjada też rano trochę kaszki, ale wybitnie nie przepada za kaszkami, żadnymi. Młody je co 4 godziny, także w nocy (ze względu na zagrożenie hipoglikemią). Wychodzi tego ok. 750-900 ml mleka na dobę plus na smak nowości. Zamierzam zrezygnować z jednego posiłku mlecznego dopiero wtedy, kiedy synek będzie w stanie zjeść zamiast tego coś pełnowartościowego – czyli porcję 120-150 gr białka i warzyw. Czy dobrze myślę, czy też powinnam ograniczać mu już mleko i uczyć, że jeden z posiłków to właśnie posiłek stały? Trochę się boję o jego przybieranie, bo to chudzina (ok. 6 kg). Pediatra i neonatolog są sprzeczni i nie do końca mogę się z nimi porozumieć. Proszę o wskazówki.

    1. Mama W. na pierwszy rzut „oka” i z tego co piszesz raczej byłabym za tym rozwiązaniem w którym posiłki uzupełniające są dodatkowo i póki synek nie zacznie wypijać mniej mleka z butelki nie zabierałabym mu jej jakoś odgórnie. A teraz posiłki dodatkowe podajecie po nakarmieniu z butelki?

      1. Teraz posiłki dodatkowe to rano próby z kaszką (kilka łyżek, pluje) i potem mleko, bo kaszka niedojedzona a dzieć głodny. Warzywa po południu (taki mamy rytm, sami jemy obiad późno), ok. 2 godzin po mleku. Czyli przykładowy nasz jadłospis:
        6 rano 120 ml mm
        9:30-10 kaszka (domowe lub Holle, na razie bez owoców) 100 ml mm
        13-14 150 ml mleka
        ok. 15 warzywa przeróżne, wkrótce zupki i mieszanki z mięsem (zjada kilka łyżeczek na razie)
        17 150 ml mm
        21 150 ml mm
        1-2 120 ml mm

        Jeżeli jest głodny, a po operacji z apetytem o niebo lepiej to głośno upomina się o jedzenie i chce mleka. Zamierzam wypróbować jeszcze kilka warzyw w takiej ilości jak dotychczas (niewielkiej), a potem zwiększyć ich ilość, wprowadzić mięso i jeśli będzie w stanie zjeść 120-150 ml mleka to dopiero odjąć mleka. Tak będzie ok?

        Wydaje mi się, że zjada mm w sam raz na swoje potrzeby. 200 ml nie da rady na raz, więc wolę częściej a mniej. Bardzo dziękuję za pomoc 🙂

  35. Super post jak również masa cennych komentarzy, które pokazują, że tak naprawdę każde dziecko jest inne i nie zawsze da się go karmić zgodnie chociażby z wytycznymi na opakowaniu MM. Mój synek (obecnie 11 miesięcy) od 6 mc jest karmiony sztucznie – nie zje zagęszczonego mleka typu kaszka – mleko ma być konsystencji mleka i w dodatku w niewielkich porcjach – max 180 ml, ewidentnie traktuje mleko jak picie. W związku z tym je częściej niż 5 razy, domaga się częstego jedzenia, ale nieduże porcje. Mam nadzieję, że po roku odpadnie nam mleko i zostanie wtedy te 5 posiłków.Staram się tak układać jadłospis aby zawsze było coś surowego i do pogryzienia. Przykładowy jadłospis: na śniadanie płatki owsiane na wodzie z koktajlem owocowym (np.natka pietruszki, banan, gruszka)/ kasza jaglana z kawałkami owoców, mleko przed drzemką, II śniadanie tarta marchewka z jabłkiem/dynią/duszone jabłko z kaszą jaglaną i cynamonem/pół awokado z pomidorem/ogórkiem kiszonym, zupa z mięsem/jajkiem i jakąś kaszą, mleko, II danie ziemniaki z gotowanymi warzywami/surówką/kawałkiem ryby,(zazwyczaj to danie je samodzielnie), mleko. W nocy w zależności od dnia budzi się 1-2x na picie wody – potrafi wypić 250 ml ( w ciągu dnia też podaję mu wodę, soki go nie interesują- zarówno kupne jak i wyciskane w domu)

  36. Witam Pani Małgorzato bardzo proszę o pomoc. Karmię synka wyłącznie piersią. 7 czerwca skończył 4 miesiące i odwiedziła mnie pielęgniarka środowiskowa w sprawie rozszerzania diety. Pani była bardzo zdziwiona ze dziecko jest tylko na piersi, nie jest przepajane i ze nawet w upały nie dałam nic do picia… Mój synek jest dość dużym dzieckiem i waży już około 8 kgi ma 65cm wzrostu (co mnie troszkę niepokoi (urodzeniowa waga 3390)), stwierdziła więc że powinnam zaprzestac karmić na żądanie i wydłużyć przerwy do minimum 3-4 godzin, ograniczyć karmienie nocne, a najlepiej na noc podawać kaszkę żeby przespał do rana. No i że już czas na wprowadzanie warzyw i owoców bo jest dużym chłopcem. Byłam przekonana że rozpocznę rozszerzanie po 6 miesiącu dalej karmiąc na żądanie, skoro syn budzi się w nocy to widocznie tego potrzebuje i też nie chciałabym mu tego odbierać chociaż do końca 1 rż…(czytałam że pokarm nocny jest bardzo bogaty w tłuszcze niezbędne do pracy i rozwoju mózgu). ale teraz nie wiem, w końcu każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie… może faktycznie przekarmniam dziecko (chociaż mój mąż i jego 2 bracia też mniej więcej tyle ważyli w tym okresie). bardzo proszę o poświęcenie mi chwili czasu i rozwianie moich wątpliwości:) Pozdrawiam

    1. Marta..nie wiem co napisać.. Wiele artykułów na moim blogu przedstawia wiedzę na temat rozszerzania diety niemowląt opartą o aktualną wiedzę i wytyczne eksperckie. Żadne z nich nie potwierdzają zaleceń które otrzymałaś od położnej. Może jest coś czego nie wiem, ale jeśli nie otrzymałaś informacji na czym opiera się zalecenie to mam wątpliwości czy jest słuszne.. Synek w czerwcu skończył 4 miesiące i ważył wtedy 8kg czy teraz w październiku tyle waży? 8kg dla 4miesięcznego dziecka to 85 centyl, jeśli to nie jest jakiś gwałtowny skok to nie widzę powodu żeby się denerwować tym a już na pewno żeby narzucać wydłużanie przerw między karmieniami z piersi.. :/

  37. bardzo dziękuję za taką odwiedź, która potwierdza moje przekonania:). synek po urodzeniu był na 25 centrylu wskoczył na 50 potem na 75 i utrzymuje się od co najmniej 2 miesięcy na 90 centylu, nie było gwałtownych skoków. wzrost zawsze 75 centyl. na początku czerwca ważył 7800. dodam że rodziłam przez CC i moje dziecko było dokarmiane od 1 doby w szpitalu (taka praktyka i wmawianie kobietom że nie mają pokarmu i głodzą dzieci) do około ukończenia 1 miesiąca. przez brak wsparcia laktacyjnego (w moim mieście gdzie mieszka 130tys ludzi nie ma wykwalifikowanego doradcy! a każda położna w szpitalu rozkładała ręce i kazała dokarmiać bo dziecko głodne i widocznie nie mam pokarmu, najbliższy doradca którego odwiedziłam pracuje w mieście oddalonym o 50km – i bardzo mi pomógł)) – pobudzałam piersi laktatorem, pokarm był ale On się nie najadał mimo że ssał prawidłowo więc odciągałam i podawałam butelką zmniejszając stopniowo ilość mm. oczywiście systematycznie przystawiałam do piersi aż coraz więcej z niej wyciągał i doszło do tego że około początku 3 miesiąca najadał się z piersi i tkwimy w tym szczęściu dalej:). być może to doświadczenie i obawa czy na pewno syn się najada z piersi budzi we mnie tyle wątpliwości… ale mam oczywiście zamiar poczekać do ukończenia 6 miesiąca z rozszerzaniem diety. bardzo dziękuję i pozdrawiam

  38. Pani Małgorzato, Igor właśnie skończył 7 miesięcy Pierwsze pół roku wyłączne karmienie piersią Rozszerzanie diety idzie nam opornie BLW i …łyżeczka (z domowym jedzonkiem )Kp niezmiennie 8-10 razy dziennie w tym 3 razy w nocy. Zauważyłam, że synkowi smakują soki świeżo wyciskane (robię sama w wyciskarce np. z buraka, szpianku, jabłka marchewki) wtedy otwiera buzię do łyżeczki Stąd moje pytanie czy 7-8 miesięcznemu dziecku można podawać SUROWE warzywa i owoce? ( Dziś dopiero znalazłam tego bloga, może jest już gdzieś o tym a ja się jeszcze nie wczytałam ) Sytuacja dla mnie niepokojąca (mam na myśli niechęć do stałych posiłków) dlatego że syn przestał przybierać na wadze Dotychczas książkowo ok 35 g na dobę przez pierwsze 3 miesiące potem 20 itd. (nigdy nie patrzyłam na centyle, mam w domu wagę i ważę raz w tygodniu) Teraz przyrost wagi znikomy (30 g/tydzień)a nawet był tydzień ze w ogóle brak przyrostu. Dlatego właśnie niezwykle ważne dla mnie jest wprowadzanie stałych posiłków. Intryguje mnie też wątek jakości pokarmów Dotychczas podstawą była dla mnie program rozszerzania diety na ossesek.pl, a tam dokładnie opisane, który produkt w którym miesięcy Tego chciałam się trzymać, ale….u ciebie nie znajduję potwierdzenia Co robić ? Podsumowując
    Czy można podawać soki świerze i owoce w wieku 7 miesięcy?
    Czy przyrost wagi jest faktycznie niepokojący?
    Czy są wytyczne co i kiedy wprowadzać (poza glutenem) ?
    P.S nie konsultowałam tych zagadnień z pediatrą Sama chce szukać odpowiedzi Myślę że takie blogi są cenniejszym żródłem inforamacji na podstawie których będę mogła podjąć decyzję Pozdrawiam

  39. Artykuł super. Synek ma 4.5 mca ale chcę się przygotowac by rozsądnie rozpoczął poznawanie smaków tymbardziej że dopiero od 3 tyg po licznych eliminacjach doszlismy do tego czego w mojej diecie nietoleruje 🙂
    Mam 2 pytania:
    1) napisane jest by od początku podawać dziecku 2-3 posiłki dziennie. Czy mają to być te same produkty np.przez pierwsze kilka dni tylko marchew potem marchew i ziemniak by ew zauważyć co może maluszka uczulić?
    2) będąc jeszcze w ciąży planowałam karmić 6mcy W między czasie ze względu na wiele objawów uczuleniowych dostałam od pediatry receptę na nutramigen i mimo że najpierw ucieszyłam się po przyjsciu do domu plakalam że chcę go karmic i dlatego zawzielam się na szukanie alergenu by pokazać lekarce że się myli 😉 I nie chodziło mi o budowanie więzi gdyż uważam że są inne sposoby ale o to jak dobre jest mleko matki. Jednakże ostatnio zdarzają się sytuacje gdy muszę go zostawić z tatą co jest dla mnie stresujące gdyż syn nie ma stałych godzin karmienia nie mówiąc o ilości. Czy zatem wielkim grzechem byłoby podawanie mu wtedy mm? Dzięki temu jestem w stanie wydłużyć kp o kolejne miesiące.

    Będę wdzięczna za wszelkie podpowiedzi.

    PS
    Jaką książkę dot.BLW polecacie dla laika?

    Pozdrawiam

  40. A co ze starszymi dziećmi? Moja córka ma 21 miesięcy, teoretycznie je wszystko, a w praktyce czasem jest to tylko kilka kęsów/ łyżeczek podczas posiłku. Słodsze dania je chętniej, typu owsianka z bananem itp. Przygotowuje większość posiłków ze mną, do niczego nigdy jej nie zmuszałam, je sama, najczęściej robiąc wokół siebie spory bałagan, ale im więcej zabawy tym więcej przy tym je. Nie stresuję się jej sposobem żywienia, ale może powinnam? Bardzo lubi pierś, kilka razy dziennie jej potrzebuje (min 4) i w sytuacjach stresujących jak najbardziej plus noc. Nie widzę tendencji spadkowej… Czy częste jedzenie z piersi u dzieci w tym wieku nie zaburza metabolizmu? Nie kształtuje złych nawyków? Wiem jak jest u niemowląt, ale o większych dzieciach nie znajduję wiele materiałów jeśli chodzi o żywienie piersią. Mam wrażenie, że nawet jak w moim odczuciu, zje więcej niż zazwyczaj, to nie ma to u niej wpływu na ilość wypijanego mleka.

  41. A mnie nurtuje jedna kwestia: podobno łączenie karmienia piersią z mm jest niekorzystne dla dziecko, bo to zupełnie inna flora bakteryjna i malec może mieć problemy z brzuszkiem. Moje dziecko ma 9 miesięcy, je 2-3 posiłki stałe, a z piersi pije 6-8 razy na dobę. Gdybym chciała w okolicach roku zmniejszać pomału ilość karmień piersią, to czy będzie to dobre dla dziecka gdy wprowadzę trochę mm, a trochę będę nadal karmić? Czy lepiej zastępować pierś jedynie posiłkami stałymi (co obawiam się może się nie udać) i nie łączyć jej z mm?

    1. No to ma znaczenie raczej w początkowym okresie życia dziecka kiedy ta mikrobiota jelitowa się dopiero zawiązuje.. Jak już podajemy posiłki uzupełniające w drugim półroczu życia to i tak wpływamy na jej skład podając cokolwiek oprócz mleka, ale zwykle układ pokarmowy jest już na tyle odporny żeby sobie z tym radzić. Myślę że podanie mm pod koniec pierwszego roku życia już raczej nie będzie miało znaczenia dla stanu bakterii jelitowych bo przecież można podać nawet mleko krowie po prostu jako składnik dań. Czy wprowadzać mm w Waszym przypadku to pewnie trzeba będzie zobaczyć za te dwa-trzy miesiące.

  42. Witam, bardzo się ciesze, ze znalazłam Pani artykuł, rozjaśnil mi wiele spraw 🙂 chcialam sie zapytac co Pani myśli o wcześniejszym podaniu posiłków stałych, a mianowicie mój synek dzisiaj kończy 5 miesięcy i wydaje mi się ze moje mleko juz mu nie wystarcza ? Coraz mniej przybiera na wadze i budzi się w nocy co 1-2 godziny a już ładnie przesypial 5 godzin 🙁 bede bardzo wdzieczna za odpowiedz 🙂 pozdrawiam serdecznie

    1. Kasia, nocne pobudki i sam fakt że dziecko przybiera na wadze wolniej niż do tej pory nie są wskaźnikami do tego żeby zacząć rozszerzanie diety szybciej. To nie jest gotowość dziecka do rozszerzania diety tylko raczej jedno z typowych dla wieku zachowań/sytuacji. Dzieci karmione piersią przybierają na wadze zwykle bardziej intensywnie w pierwszych 3 miesiącach życia a później przyrosty masy ciała są mniejsze i jest to normalne. Warto sprawdzić na siatce centylowej WHO, powinniście mieć ją w książeczce zdrowia 🙂

    2. Dziękuję za wyjaśnienie. Szkoda, że nie mówią o tym zaraz po porodzie w szpitalu, zamiast wpychać dziecku butelkę. Później człowiek myśli, że nie ma w tym nic złego, jeśli od czasu do czasu dokarmi 🙁
      To zobaczymy jak to będzie, na dzień dzisiejszy Mała tyle razy pije z piersi, że nie wyobrażam sobie odstawienia, wydaje mi się, że chodziłaby pół dnia głodna 😉
      Pozdrawiam 🙂

      1. Witam serdecznie. Mam wątpliwość czy moja Córeczka ma prawidlowo ustawiony jadlospis. Ma 9 miesięcy. Uwielbia jeść i poznawać nowe smaki. Pięknie przybiera na wadze. Brak alergii. Na mleku mm. Ok 6:30-7:00 230 ml mleka, ok.10:00-10:30 sniadanie: kaszka z owocem lub chlebek z Bieluchem lub jajecznica na parze z bułka, lub chlebek i plaster szynki. Ok 13-14 obiadek ze słoiczka. Ok 17:00 230 ml mleka. Ok 19 owoc. Ok 21:00 230 ml mleka. Pomiędzy posilkami dostaje 2-3 biszkopty lub chrupki. Czy jest ok? Coś zmienić? Proszę o podpowiedź.

  43. Dziękuję bardzo za odpowiedz 🙂 według siatki centylowej WHO synek jest na 15 centylu jeśli chodzi o wagę i 85 jeśli chodzi o wzrost 🙂 ale jeszcze niedawno był też na 85 centylu odnośnie wagi, wtedy też ładnie przesypial noce, stad tez moje obawy 🙁 myślałam nad podaniem mu na noc kleiku ryżowego na moim mleku a w dzień częściej przystawiac go do piersi? Myśli Pani, że to dobry pomysł? Czy lepiej zaczekać jeszcze miesiąc aż skończy 6 miesiecy ? Pozdrawiam serdecznie

    1. Ewa, nie ma jednej dobrej odpowiedzi na to pytanie, bo dzieci mogą mieć w tym wieku różne potrzeby. Zalecana liczba porcji produktów mlecznych dla dzieci w wieku 1-3 to 2-3 porcje dziennie. Porcją może być około szklanki mleka modyfikowanego właśnie.

  44. Witam. Mam pytanie odnośnie rozszerzania diety a kp. Na początku mala wisiała mi przy piersi non stop. Gdy zaczęłam w 6 miesiącu wprowadzać produkty to wszystko się odmieniło. Proponuje pierś przed kazdym posilkiem stalym i po ale ona odmawia. Jedynie je piers kiedy za chwilę bedzie drzemka i czasem po drzemce o ile nie zacznie sie bawic. Moze buc mega glodna ale piersi nie zje. Czy to sygnał ze dziecko sie odstawia? Córka skończyła niedawno 9 miesiecy. Prosze o rade;)

    1. Magda,
      Dzieci poznając nowe produkty mogą jeść stałe posiłki mniej lub bardziej chętnie. Z czasem mogą ograniczać liczbę karmień, mogą zmniejszyć liczbę karmień z piersi do 2-3 na dobę i to też jest karmienie według potrzeb. To co możesz zrobić to proponować pierś „według potrzeb” dziecka ale też swoich jeśli czujesz że chciałybyś karmić częściej/więcej, chociaż ostatecznie to pewnie i tak maluch zdecyduje czy zjeść mleko czy nie. Takie ograniczenia karmień mlekiem, jeśli wynika z inicjatywy dziecka może być normalne dla wieku i nie sądzę żeby automatycznie oznaczało odstawienie od piersi. To może się utrzymać już na tej „częstotliwości” karmień ale może się jeszcze zmienić (jakieś sto razy 😉 )

  45. Dzień dobry! Mam pytanie-syn ma 8 miesięcy, jest karmiony piersią plus 3 posiłki dziennie. Za dwa miesiące planuję powrót do pracy, w 11 miesiącu życia na pół (dzień pracy/dzien wolny)w 12 już na cały etat. Kiedy powinnam rozpocząć zmniejszanie ilości kp i do ilu razy na dobę mogę je zmniejszyć tak, aby nie musieć wprowadzać mleka modyfikowanego tylko dalej karmić synka moim mlekiem? Czy rano i wieczorem wystarczy? Oczywiście w razie potrzeby może otrzymywac moje mleko nie z piersi.

    1. Ania, moim zdaniem nie trzeba tego robić z dużym wyprzedzeniem, 2-3 tygodnie powinny wystarczyć ale to może zależeć od tego na ile łatwo Twoja laktacja dostosowuje się do zmiany częstotliwości karmień? Doświadczałaś już czegoś takiego że dziecko zmieniało tryb karmień?

      1. Bardzo dziękuję za odpowiedź! Laktacja dostosowuje się bardzo łatwo, kilkakrotnie się to zmieniało (skoki, zęby itp). Jak zrezygnować z dziennego karmienia? Czy powinnam podawać moje mleko z butelki czy możemy zupełnie z niego zrezygnować, a synkowi starczą 2, poranne i wieczorne, karmienia? Chodzi mi tu o dostarczanie mu niezbędnych składników w 11 i 12 mż

          1. ANiu, średnie zapotrzebowanie w ciągu drugiego półrocza (6-12m) to około 800 ml płynów, w tym mleko. Trudno ocenić ile dziecko wypija z piersi więc należy mu proponować wodę do picia i pozwolić pić tyle ile ma ochotę.

  46. Witam, widzę, że artykuł już troszkę „zakurzony” ale mam nadzieję, że uda mi się uzyskać jakąś poradę. Mój synek za tydzień kończy 8 miesięcy a rozszerzanie diety zaczęliśmy po skończeniu 6. Uwielbia jeść wszystko i to w dużych ilościach. I tu pojawia się problem bo odkąd pojawiło się stale jedzenie to mamy mleczko powoli odchodzi do lamusa. Bardzo mi zależy żeby karmić go jak najdłużej piersią ale już brakuje mi siły. Młody w dzień na pierś nawet nie spojrzy, no może na łyk albo dwa. W nocy karmie go 2 razy. W dzień przemycam mleko z kaszka w butli i takie uwielbia, dostaje na śniadanie i kolacje. Oprócz tego obiad(zupa z mieskiem, rybka, kasza, kuskus, makaron, warzywa itp), smuti owocowe,kanapka z pasztecikiem. Czyli ok 3-4 stałe posiłki z czego dwa to kaszka na moim mleku. Mam wrażenie, że mleka ubywa mi z dnia na dzień:( Co w takiej sytuacji? Mam go jakoś zmuszać? Odstawić, ograniczyć stałe pokarmy? Czy raczej wsłuchać się w to czego on chce? Jestem w kropce. Help

    1. Joanna jak to zakurzony? 😀
      Jedyne co bym z Waszego „jadłospisu” wyeliminowała to kaszka z butelki ! Picie posiłków z butelki to nie jest dobry nawyk z punktu widzenia nauki jedzenia a na dodatek może spowodować że dziecko może mniej chętnie jeść z piersi, po pierwsze dlatego że jest najedzone taką porcją a po drugie dlatego że smoczek (nawet taki reklamowany jako „anatomiczny” czy „naturalny”) ssie się zupełnie inaczej niż pierś..
      Spróbuj może zamienić kaszkę z butelki na kaszkę podawaną łyżeczką lub jakiekolwiek inne danie, możesz proponować pierś do popijania posiłków uzupełniających.

  47. Butelka, o której pisze ma „smoczek” w formie niekapka (dwie poziome kreski zamiast dziurek) . A podaje kaszke w butli bo z mlekiem matki, po 2 min, z gęstej kaszy, robi się samo mleko, więc łyżeczką odpada. Jeśli daje mu do popicia cyc lub odciągniete mleko to wypija 20 max 40 ml. A z kaszka wypije ze 120. Z nauką jedzenia nie będzie problemu,jemy już pokrojone w kwadraty kanapki,całe makarony i warzywa w kawałkach. Gryzie pięknie. Nie ma jedzenia czy konsystencji,która mu nie odpowiada.Ze smokiem też się nie boję bo jak trzeba to i ze szklanki Młody pije.Tylko cyc już mu jakoś nie idzie, zbyt zajęty jest na to w dzień. A pisząc „zakurzony” miałam na myśli -pisany jakiś czas temu:)

    1. Joasia, niezależnie od powodu, odradzam karmienie kaszką z butelki, może wyjściem byłaby nauka picia z otwartego kubka? Myślę, że mając możliwość wypijania dwa razy dziennie sporej porcji takiej kaszki z Twoim mlekiem i dodatkowo kilku posiłków jeszcze może po prostu potrzebować picia bezpośrednio z piersi tylko te kilka razy. Ile mililitrów leci z piersi to tylko on wie 😉
      Może to być czasowe, może to efekt „zachłyśnięcia” się odkrywaniem stałych posiłków i częstsze karmienia z piersi się jeszcze będą pojawiać np w czasie wyżynania się zębów, ale jeśli pytasz mnie o to co moim zdaniem może być przyczyną ograniczenia karmień z piersi to stawiam na to, że chodzi właśnie o kaszkę na mleku pitą z butelki. Bo sporą porcję Twojego mleka zjada w ten sposób a dodatkowo też pewną dawkę kalorii i węglowodanów z kaszy.

  48. Dziękuję za odpowiedź, pomyślę nad tą kaszką. Tak naprawdę to dwa razy dziennie dostaje ją dopiero od tygodnia. Wcześniej tylko wieczorem a rano była owsianka lub jaglanka z owocami. Ale po takim sniadaniu ani myslal o piersi więc zmieniłam mu na kaszke z moim mlekiem w butli. Ehh tak źle i tak niedobrze. Może to rzeczywiście tylko taki okres. Mam tylko nadzieję że produkcja mi nie zastrajkuje. Pozdrawiam

  49. To jeszcze ośmielę się zapytać odnośnie rozszerzania diety… Córka 10mcy, z jedzeniem z piersi nie mamy żadnych problemów, zawsze chętna (ok. 2-3 razy w nocy i 5-6 razy w dzień, czasem nawet więcej). Z kolei z posiłkami stałymi zrobiło się ciężko… Do blw mój zapał szybko osłabł po kilku interwencjach przy zakrztuszeniu śliwką i jabłkiem (w wieku 6mcy miała 2 zęby i potrafiła odgryźć nimi duże kawałki). Także przeszłyśmy na łyżeczkę i było ok, starałam się nie wciskać, nie zabawiać. Ale z biegiem czasu (może przez ząbkowanie, bo teraz mamy już 8 zębów) przestała chętnie jeść i potrafiła kilka dni nic nie zjeść oprócz piersi. W końcu dałam się przekonać babci i zaczęłyśmy zabawiać. No i okazało się, że „zagadana” potrafi zjeść całą zupkę, owsiankę czy cokolwiek innego i ma lepszy humor. Czyli jest głodna, ale nie chce jeść, bo jedzenie ją nudzi? Nie wiem co robić, a czuję, że to zabawianie nie jest dla niej dobre, a mnie okropnie męczy. Spróbować znowu z blw? Mogłoby się to teraz udać, gdy jest na etapie zrzucania wszystkiego?

    1. Edyta, pomyśl o tym na czym Ci zależy długoterminowo. Bardziej na tym żeby zjadła całą miskę czy na tym żeby nauczyła się jeść według swoich potrzeb i jadła z przyjemnością? Domyślam się, z tego co piszesz, że zabawianie to nie jest metoda którą chcesz kontynuować 😉
      Krztuszenie (czy raczej odruch wymiotny) może w początkowym etapie samodzielnego jedzenia się zdarzać, więc myślę że na to trzeba się nieco przygotować ale dzieci uczą się jeść samodzielnie dosyć szybko. Nawet jeśli nie będziecie stosować BLW to i tak należy podawać dziecku produkty do samodzielnego jedzenia, kawałki (na początku raczej miękkie, jabłkiem łatwiej się zakrztusić bo jest twarde i wpada na tył gardła zamiast rozgnieść się pod wpływem nacisku języka czy dziąseł), no i nie polecam karmienia z zabawianiem bo ważne jest żeby dziecko jadło według swoich potrzeb.. Myślę że jedzenie w trakcie zabawiania nie świadczy o tym że dziecko jest głodne ale nie chce jeść „świadomie” tylko raczej że zjada nie rejestrując tego pomimo że nie jest głodne.

  50. Tylko, że on tej piersi nie chce. Zawsze dostaje pierś najpierw. Dopiero jak nie zechce to dostaje coś innego, w tym kaszke na moim mleku, i kaszke zjada. Ale zabawne jest to, że od trzech dni apetyt na piersi mu wrócił:) oby tak dalej! Za dużo mnie to „cycanie” kosztowało żeby się tak łatwo poddać.

    1. Jasne, że na pełnej misce mi nie zależy, tylko że zauważyłam (bo chyba sobie tego nie wmawiam), że po takiej misce czy jej połowie, Maluch ma lepszy humor i wygląda na to, że była głodna (zwłaszcza, że proponuję stały posiłek po 2-2,5h od piersi), tylko nie wiedziała o tym? Czy to możliwe? Widziałam kilka razy w życiu jak dzieci w rodzinie (choć starsze, 3-5 lat) były marudne okropnie i po nakarmieniu przez namówienie, odzyskiwały humor. Tak jakby nie potrafiły sprecyzować, że to co im dolegało, to był głód. Może jakieś brednie pisze, ale może coś w tym jest?
      I jeszcze pytanie (przepraszam, że tak męczę 😉 Czy gdy dziecko nie zechce tego stałego posiłku po upływie 2h od piersi, to proponować mu pierś czy uznając, że nie jest głodna poczekać jeszcze jakiś czas i znowu zaproponować stały posiłek? Bo kierowałabym się już bardziej w stronę zmniejszania niż zwiększania liczby posiłków z piersi, ale nie chcę też, żeby moje dziecko „chodziło” głodne… 🙂

      1. Edyta, ja myślę że dzieci wiedzą czy są głodne czy nie, może te starszaki były tak właśnie nauczone, karmienia „zabawianiem” i nie potrafiły same zinterpretować swojej potrzeby bo nie miały wcześniej możliwości się tego nauczyć?
        Moim zdaniem maluchowi trzeba proponować posiłki, ale pozwolić mu jeść świadomie, nawet jeśli masz wrażenie że jeszcze nie do końca kuma o co chodzi.. Jeżeli chcesz ograniczać ilość karmień z piersi to chyba dobrze proponować regularnie stałe posiłki (ewentualnie pierś do popicia jak macie na to ochotę 😉 ) ale jeśli córka nie chce ich zjadać to pozwól jej. Może godzinę później będzie głodna i wtedy zechce zjeść bez zagadywania? 😉

        1. Dziękuję Ci bardzo, upewniłaś mnie w tym, co w głębi ducha wiedziałam 😉 Mieszkając z mamą i babcią ciężko jest przeforsować odmienne podejście do kwestii żywienia dziecka, zwłaszcza, jeśli samej nie jest się niczego pewnej przy pierwszym dziecku. I tak cud, że karmię piersią, bo od początku słyszałam, że muszę dokarmiać, bo się Mała nie najada. Po 10 miesiącach słyszę pytania kiedy zamierzam odstawić, bo przecież im później tym ciężej… 🙁 W każdym razie dzięki wielkie, mam nadzieję, że damy radę na spokojnie wszystkiego się nauczyć 🙂

  51. Witam:) mam do Pani pytanie jako eksperta odnośnie mojej prawie 7 miesięcznej córeczki. Karmimy sie piersią i dokarmiamy mm(160-250 ml na dobe) zaczęliśmy powoli rozszerzać diete jak miała 5,5 msc chciałam zapytać bo jeszcze nie siada sama i czekam na ten moment zeby zacząć prawdziwe blw ile posiłków dodatkowych powinnam jej dawać? Bo z bloga wyczytałam zeby 2-3 razy proponować czy to znaczy ze jeśli zje z nami śniadanie- owsiankę to pózniej zaproponować jej np jogurt z owocami i obiad? Z tego co zauważyłam cokolwiek jej dam to zjada z chęcią ? boje sie czy nie dam jej za duzo normalnego jedzonka a za mało mleka jak to wyważyć ile powinna mieć taka porcja jedna dla niej? Czy dać tyle ile chce? Z góry dziekuje za pomoc:)

  52. Ja też mam pytanie odnośnie karmienia. Mój synek ma teraz 8,5 miesiąca i jest wciąż karmiony piersią. Zaczęliśmy rozszerzać dietę ok. 6.miesiąca, trochę próbował jeść BLW i na początku sprawiało mu to ogromną frajdę, ale teraz jego entuzjazm wyraźnie opadł i prawie nie jada rzeczy, które nie są słodkie. Tzn. owoce, kaszki (w tym jaglana), słodkie placki są OK, ewentualnie chleb lub wafle ryżowe, ale warzywa, strączki, mięso, jajka zjada może 1-2x w tygodniu, choć proponuję mu je codziennie. Od miesiąca nic nie przybrał na wadze (ale teraz też bardzo dużo się rusza), więc pediatra wysłała nas na badania i okazuje się, że ma bardzo niskie żelazo. Zaleciła suplementację.
    Nie wiem jak przekonać dzieciaka do jedzenia innych rzeczy niż owoce i kaszki. Nie chce BLW, nie chce z łyżeczki. Ale za banana lub jabłko da się pokroić!
    Chciałabym go powoli odstawiać od piersi, ale jak jeśli niewiele je poza tym, ma niskie żelazo i kategorycznie odmawia picia czegokolwiek z butelki.

    1. Mamita, być może gorszy apetyt wynika właśnie z niskiego poziomu żelaza, ale może być też to kwestia czegoś co się dzieje wokół i nie jest związane z żywieniem (rosnących zębów czy nauka nowych umiejętności) o ile mowa o czasowej zmianie apetytu to nie musi być to niepokojące. Jednak jeśli wiecie że maluch ma już anemię i dostaliście zalecenie suplementacji to trzeba się tych zaleceń trzymać, zrobić kontrolne badanie za jakiś czas a w międzyczasie podawać 2-3 razy dziennie posiłki uzupełniające. Jeśli maluch lubi najbardziej słodkie rzeczy to niech się te owoce czy kasza z owocami itd pojawiają w menu a oprócz tego posiłki na „słono” tzn obiad i kolacja na przykład. Do posiłków można dodawać zawsze produkty bogate w żelazo, jako dodatek lub element posiłku.
      Maluch ma prawo jeść jeszcze niewielkie ilości stałych posiłków bo ma dopiero niespełna 9 miesięcy i bazą jego diety jest mleko ale powinien dostawać regularnie stałe posiłki i codziennie mięso/rybę/strączki/jajko + warzywa i owoce, produkty zbożowe i dodatek tłuszczu do posiłków.
      Jeżeli planujesz odstawić dziecko od piersi przed pierwszym rokiem życia to dobrze było by wprowadzić mu mleko modyfikowane, chociaż namawiam żeby chociaż 2-3 karmienia dziennie do końca 1 roku życia utrzymać wtedy najprawdopodobniej już nie będzie takiej potrzeby 😉 Ale nawet jeśli uznasz że mimo wszystko chcesz wprowadzić mm to maluch nie musi pić go z butelki, może być z otwartego kubka lub kubka ze słomką.

  53. Witam :). Mam pytanie, bo nie wiem czy dobrze zrozumiałam. Mały ma 7,5 miesiąca, dietę rozszerzyliśmy już jakiś czas temu, bo jest na MM. Obecnie zjada 4 mleka dziennie plus 2 „posiłki” dodatkowe. Tzn są to zwykle owoce z kaszką (np. tarte jabłko+ 90 ml kaszki gryczanej),potem warzywa z mięsem lub rybą albo żółtkiem,a jako przekąskę czasem 2-3 chrupki. Wg zaleceń na pudełku powinien wypijać 210 ml mleka x 4. Czy jeśli zjada dodatkowe posiłki, to należy zmniejszyć ilość mleka? Nie chciałabym go przekarmić ale też nie chciałabym, żeby chodził głodny. Dziękuję za pomoc 🙂

    1. Mamusia Wojtusia, dla takiego malucha mleko powinno być podstawą diety więc na tym etapie moim zdaniem nie powinnaś zmniejszać mu ilości podawanego mleka. Z czasem i zwiększaniem się objętości zjadanych posiłków uzupełniających pewnie Synek będzie sam wypijał mniej mleka, w przypadku karmienia butelką trzeba być uważną i dobrze przyglądać się apetytowi dziecka bo picie z butelki jest trochę bardziej automatyczne, mleko leci samo, dosyć łatwo i szybko więc dziecko może nie zarejestrować że już się najadło i nadal pić chociaż jego brzuszek już jest pełen. Moim zdaniem wskazówki z opakowania trzeba traktować raczej orientacyjnie niż dosłownie więc dziecko może pić mleko częściej ale w mniejszych porcjach albo rzadziej w większych jeśli tak to będzie u Was działać, byle sumaryczna ilość w ciągu doby się mniej więcej zgadzała. Z czasem ilość mleka powinna się zmniejszać ale roczny maluch może nadal pić nawet pół litra mleka modyfikowaego dziennie więc nie ma pośpiechu 🙂

    2. Bardzo dziękuję za odpowiedź! Na szczęście synek nie ma jeszcze anemii (morfologia w normie), ale dość poważny niedobór. Kolejne badanie kontrolne mamy za miesiąc. Próbujemy wciąż podawać różne posiłki i chyba kryzys powoli mija, bo synek zaczyna się interesować innymi pokarmami niż tylko słodkimi, choć wciąż najwięcej chyba zjada tych owocowo-słodkich.
      Cieszę się, że nasz kryzys minął, ale wciąż zastanawiam się jak to jest z tymi zaleceniami: zalecają, żeby podstawą było mleko do ukończenia 1.r.ż, ale jak widać bazowanie na kp w wieku 8-9 miesięcy może skończyć się anemią, jeśli dziecko samo decyduje o tym, co i ile będzie jadło…

      1. Jeśli chodzi o anemie i niedobory żelaza to sprawa jest bardziej złożona.. Na to jakie zapasy żelaza ma dziecko wpływa kilka czynników (poziom żelaza w czasie ciąży u mamy, sposób porodu i czas w którym była odcięta pępowina po porodzie).
        To nie bazowanie na kp powoduje anemię.

        1. I to nie jest tak że dziecko decyduje CO będzie jadło. Tzn my powinniśmy proponować mu jedzenie którym ono może uzupełnić swoją dietę. W tym codziennie produkty będące dobrymi źródłami żelaza.

          1. A co jeśli dziecko (14 mcy) samo właściwie jednak decyduje co je? 🙂 Niewiele jej smakuje, a jak nie smakuje, to nie ruszy. Rano płatki owsiane z owocami wchodzą. Zupa, jaka by nie była ble, góra 3 łyżki. Drugie danie ble, smakuje tylko jeden rodzaj pulpetów, jak coś innego, to nie chce, kończy się na zjedzeniu jogurtu naturalnego. Wieczorem pogryzie bułę albo wciągnie kaszkę z bananem (tu mogę przemycić np. orzechy). I tyle. Proponuję jej wiele innych rzeczy, ale zazwyczaj odwraca głowę albo spróbuje łyżeczkę i robi ble. Jajkiem to wręcz się brzydzi 🙂 Jak dostanie coś nowego do ręki, nawet nie włoży do buzi, tylko zmiażdży i wyrzuci 🙂 Czy to normalne, że dziecko jest takie wybiórcze?

  54. Mam pytanie odnośnie obliczania kaloryczności posiłków u 14 miesięcznego, szczupłego dziecka, które jest również na piersi. Czy istnieje jakieś zalecane założenie ile kalorii jest pokrywane z piersi? Założyć 40% jak z książki dr Nehring? A może przybieranie to najważniejszy wyznacznik? Pozdrawiam.

    1. Kasia, można przyjąć 40% chociaż ja zwykle planując kaloryczność żywienia maluchów w drugim roku życia planuję dietę w oparciu o pokarmy stałe i zakładam że dziecko dostaje regularnie posiłki ale zjada według swojego apetytu. A mleko mamy uzupełnia dietę według potrzeb dziecka.

  55. Witam, bardzo proszę o pomoc… zaczęliśmy odstawiać od piersi 11 miesięczną córeczkę, aktualnie z częściowym sukcesem, ale mamy problem. Mała w miarę lubi stałe pokarmy, szczególnie te, które może jeść sama ręką, ale absolutnie odmawia czegokolwiek na mleku modyfikowanym. Ewentualnie po zabawianiu i najróżniejszych namowach zjada troszkę słodkiej kaszki na moim mleku, ale nie chcę jej przyzwyczajać do słodkiego, z mojego mleka też chciałabym rezygnować, zresztą i tak widać, że nie ma na to ochoty. Zastanawiam się, jak jej zapewnić te 3 posiłki mleczne w takiej sytuacji…? Lubi jogurt naturalny, ale w zaleceniach jest napisane, że jogurt/twarożek można dziecku dawać kilka razy w tygodniu, a nie 3 razy dziennie…

    1. Ania, w tym wieku dziecko nie musi już dostawać mleka modyfikowanego nawet jeśli jest już powoli odstawiane od piersi. Szczególnie nie musi jeżeli nie chce próbować. Możesz spokojnie podawać dziecku produkty nabiałowe inne niż mleko modyfikowane a po roku nawet mleko krowie do picia jeśli będzie miała ochotę. W drugim roku życia zaleca się podawać produkty mleczne 2-3 razy dziennie, nie ma ograniczenia do kilku razy w tygodniu, napiszesz gdzie takie znalazłaś?

  56. Dzień dobry, proszę mi powiedzieć czy przy rozszerzaniu diety u 6M dziecka podawać marchewkę tego samego dnia 2-3 razy dziennie czy na przykład rano marchewka potem brokuł itd.? czy od razu podawać wodę? I czy jako gluten mogę podać kromkę chleba/bułki? Dziękuje za odpowiedź

    1. Ola można podawać to samo przez kilka dni albo różne produkty tego samego dnia. Nie ma jednego ściśle określonego postępowania. Możesz zobaczyć więcej w tym wpisie TUTAJ
      O glutenie TUTAJ
      Wodę można zacząć podawać jak już maluch potrzebuje popijać czyli jeśli zjada już nieco więcej niż, powiedzmy, dwie łyżeczki, najlepiej spróbować podać odrobinę i zobaczyć czy chce się napić. Może być to odrobina bo raczej pokrywa swoje zapotrzebowanie na płyny z mlekiem.

  57. Dzień dobry! Synek ma 10 miesięcy, za 2 tygodnie musimy zrezygnować z jednego karmieni zostawiamy poranne i wieczorne. Chodzi dokładnie o karmienie przed dzienną drzemką, które, przypuszczam, mocno wpływało na zasypianie małego. Jak najlepiej przeprowadzić cały proces-czy lepiej próbować usypiać go po prostu bez piersi czy może podawać mu mleko z piersi w inny sposób (co nie wydaje się być dlugofalowym rozwiazaniem;) Czy proponować inny posiłek przed drzemką?

    1. Anna, trudno mi odpowiedzieć na to pytanie. Dzieci zachowują się bardzo różnie w okolicach pierwszych urodzin jeśli chodzi o karmienie.. Może Synkowi wystarczą dwa karmienia z piersi, może po odstawieniu tego jednego synek będzie po prostu zjadał więcej w czasie tych dwóch które zostaną (dzieci wiedzą jak to zrobić 😉 ) albo może zacznie jeść więcej w czasie stałych posiłków. A może będzie mu trudno zrezygnować z karmienia przed drzemką i uznacie że jednak brakuje mu mleka do zasypiania? można spróbować wtedy podania go z kubeczka i myślę że nawet jeśli to będzie rozwiązanie krótkoterminowe np. na kilka tygodni to może się okazać że właśnie pomoże Synkowi nieco łatwiej rozstać się z tym „drzemkowym” piciem mleka ?

  58. witam,
    mój prawie 10 miesięczny synek sam zaczął rezygnować z piersi, i nie bardzo teraz wiem co mogę mu w zamian podać 🙁 rano je kaszkęz owocami na mm póżniej jadł cycusia, ok 13.30 zjada obiad + co drugi dzień jajo, później był cycuś, ok 17.00 jak wstanie po drzemce to dostaje chrupki kukurydziane do rączki, 18.30 kaszka z owocami na mm i przed snem przed 21 cycuś, i w nocy 3 razy budzi się na jedzenie. w nocy i przed snem jeszcze troszke po ciągnie ale w ciągu dnia to już nie bardzo 🙁 uczy dopiero się gryźć, próbowałam mu podac twarożek z owocami to nie chciał, tak samo bielucha, lubi za to serek waniliowy , ale nie będę codziennie podawać mu serka 🙁 proszę o pomoc może wy macie jakieś sprawdzone sposoby na podanie bielucha żeby chciał zjeść lub na jakieś przekaski? czy podawać mu 3 razy dziennie kaszkę? nie wiem sama Zero pomysłów 🙁 to jest moje pierwsze dziecko 🙂

    1. Gosia, Twój synek dostaje codziennie dwie porcje kaszki na mleku modyfikowanym, myślę że to może powodować, że zjada mniej mleka z piersi. Ale nawet jeśli nie jadłby mm i ograniczył ze swojej własnej inicjatywy karmienie z piersi do tych kilku wieczorno-nocnych to nie sądzę żeby to był objaw odstawienia się od piersi. Karmienie piersią nie musi być zawsze 10 razy na dobę. Starsze niemowlaki mogą jeść rzadziej, nawet jedno karmienie dziennie czy nawet co kilka dni (tak też starsze dzieci robią) nadal jest dla dziecka (i dla Ciebie) wartościowe.
      Martwisz się że kilka karmień w ciągu dnia to za mało dla dziecka w tym wieku?

  59. Witam, od kilku dni poszukuje informacji odnośnie roszerzania diety i trafiłam tutaj ☺ Córka (prawie 8 miesięcy) odmawia pokarmów stałych. Jesteśmy tylko na piersi, mm dostała może 3 razy na początku, w chwilach kryzysu mamy ? Rozpoczelysmy rozszerzanie diety w 6,5 miesiąca od papki na początku ( ziemniak, Brokuł, marchew, dynia, owoce, kaszka manna, żółtko, ostatnio kasza jaglana instant na mleku jaglanym). Od około 3 tygodni córka dostaje tez do rączki skórkę od chleba, jabłuszko, wafle ryżowe, makaron. Ma dwa ząbki i nieźle sobie radzilysmy. Taki wstęp do blw. Z synkiem tez zaczynaliśmy od papek w 6 miesięcy a w 9 jadł juz samodzielnie ( teraz ma ponad 2 latka). Córka niestety od tygodnia dziwnie się zachowuje, jak tylko zbliżam się z łyżeczka do jej ust wygina się, odwraca głowę i zaciska usta. Jak uda mi się jej włożyć łyżeczkę do ust to strasznie lamentuje i się krztusi gdzie wcześniej pięknie ściągała pokarm z łyżki, mielila w buzce i przelykala. O co może chodzić? Denerwuje się ponieważ za miesiąc wracam do pracy i chciałabym przyzwyczaić ja, że między 7:00 a 16:00 cycusia nie będzie. Co biedna babcia pocznie jeśli dziecko odmawia posiłków. Co może być przyczyną takiej odmowy miesiąc po rozszerzeniu diety.

  60. Mam jeszcze jedno pytanie odnośnie odstawiania od piersi. Synek (teraz 9 miesięcy) prawdopodobnie ma alergie na mleko krowie, bo przy podaniu produktów mlecznych, w tym mleka modyfikowanego na jego buzi pojawia się pokrzywka. Próbowałam podawać mleko kozie czy kozi serek i jest OK. Myśli Pani, że mogę przestawić go na mleko kozie? Pytałam pediatrę, czy powinniśmy mu dawać jakieś mleko na receptę dla alergików, ale twierdzi, że jeśli nie szkodzi mu kozie, to lepiej kozie, czyli naturalne pełnowartościowe mleko niż to silnie przetworzone krowie dla alergików. Co lepsze wg Pani w takie sytuacji? Jeszcze raz dziękuję – bardzo ciekawy i rzeczowy blog!

    1. Mamita, przestawienie niemowlaka na mleko krowie lub kozie w tym wieku wiąże się ze zwiększonym ryzykiem anemii, mają zdecydowanie więcej składników mineralnych i białka niż potrzebuje niemowlak. Dlatego uważam, że jeśli maluch jest odstawiany od piersi przed końcem pierwszego roku życia to powinien dostać w zamian mleko modyfikowane. Chyba że odstawia się około pierwszych urodzin, naprawdę z własnej inicjatywy i jego dieta zmienia się do tego czasu na tyle, że zjada wiele różnorodnych produktów, jest zdrowy i dobrze się rozwija.
      Myślę że w Waszej sytuacji dobrze było by wprowadzić zamienniki mleka krowiego lub nabiału ale raczej roślinne ale nie traktowałabym ich jako pełnowartościowego zamiennika mleka mamy.. Czy nie ma możliwości żeby Maluszek jeszcze przez kilka miesięcy dostawał Twoje mleko? Chociaż 2-3 razy dziennie?

  61. Doczytałam sama i mleko kozie nie jest zalecane dla takich małych dzieci 🙁 Ciekawe, że pediatra o tym nie wie… To teraz już nie wiem, co robić. Zmienić pediatrę??? Zresztą miałam kiedyś odsypaną odrobinę mm dla alergików na próbę i jego zapach i smak był fatalny. Synek nie tknął. A przecież 9-miesięczny bobas powinien jeszcze pić mleko, prawda? Czy mamy inne wyjście niż to wstrętne apteczne mleko, jeśli kp odpada?

    1. Mamita nie wiem czy chcesz/możesz pisać w komentarzach tutaj dlaczego Synek nie może być już kp ale jeśli chciałabyś dodatkowo poszukać pomocy lub się skonsultować to proszę napisz mi maila. Pozdrawiam

  62. Czerpię z Pani strony ogrom informacji. ..Ale nadal nie potrafię zlikwidować swoich wątpliwości w kwestii karmienia córki. Ma skończone 8 m-cy, od dwóch je różne rzeczy poza kp- w tym momencie pierś je ok.4 razy w ciągu dnia i raz w nocy – chętnie je posiłki uzupełniające, zauważyłam nawet że są dni kiedy nie chce piersi po posiłku stałym. I tu pojawiają się moje wątpliwości – pozwolić córce na wyeliminowanie kolejnych kp na rzecz pokarmów stałych? Córka od początku należy raczej do drobnych dzieci i teoretycznie cały czas mieściła się w jednym kanale na siatce centylowej ale jednak z tendencją spadkową- teraz jest już na granicy (spadnie zaraz na 10 centyl). Niedokrwistość nie ma.

    1. Alka, no pewnie że pozwolić 😉 Przecież kp nie musi być zawsze kilkanaście razy dziennie. Jeżeli dziecko ze swojej inicjatywy zmniejsza częstotliwość karmień z piersi to nie musi oznaczać że zrezygnuje z kp zupełnie. Ale przecież rozszerzanie dity właśnie na tym polega żeby zmienić z czasem proporcje i z diety opartej na samym mleku stopniowo przejść do diety opartej na produktach stałych.
      Co do siatki centylowej, z jakiej korzystasz?

  63. Dziękuję za szybką odp:) Siatkę mam z who dla niemowląt kp. Po prostu pomyślałam że za szybko eliminujemy kolejne posiłki z piersi – wydaje mi się że mleko jest jednak bardziej kaloryczne niż warzywa czy owoce 🙂 A póki co bronię się jak lwica przed pomysłami typu kaszka na mm (podaje gotowane „zwykłe” kasze/płatki na wodzie )- chciałabym już karmić piersią córkę do roku i nie wprowadzać mm w ogóle.

  64. Ja tylko tak chciałam napisać, że jest Pani bardzo bardzo wspaniała 🙂 Czytam zawsze wszystko z przyjemnością, nawet po kilka razy 🙂 I wszystkim, WSZYSTKIM polecam jako lekturę obowiązkową 🙂 To bardzo przykre, że dostęp do tak dobrej i potrzebnej wiedzy jest w sumie ograniczony (patrz rady lekarzy, położnych, pielęgniarek), a takich cudownych źródeł jest jak na lekarstwo. Ale najważniejsze, że są! <3 <3 <3 A najgorsze jest to, że wydaje się, że rozszerzanie diety jest takie skomplikowane, a ono w rzeczywistości jest bardzo proste. Tylko większość osób naokoło tak zaciemnia obraz, żeby taka Matka-Polka była skołowana :/

  65. Witam, strasznie pomocny ten Pani blog, ciesze się ze tutaj trafilam;)

    Mam wydaje mi się duży problem;( karmie piersia mojego szkraba 9miesiecy, co się okazało ma skazke najprawdopodobniej po kurczaku i zoltku. Tak się złożyło ze chcialam malego odstawic od piersi bo traktuje mnie jak zywego smoczka, nie zasnie bez piersi nawet w dzien, niedlugo wracam do pracy, gryzie okropnie, nie moge wyjsc nawet na 2h do lekarza a niedlugo mam operacje na ktora czekalam 4 lata, kocham go karmic ale zaczynam byc tym sfrustrowana;( Mleka z butelki mojego nie chce pic:(mieszanki tym bardziej (zresztą nawet pewnie nie będzie moglprzez uczulenie)wprowadzamy się z pokarmami od nowa żeby być pewnym z czego ta skaza. Pani dr mówi ze powinnam karmić teraz najbardziej bo mleko do 1 roku zycia musi jesc jakiekolwiek a jak chce piers tylko i wyłącznie to musze podawać piers. Czy widzi Pani jakieś wyjście w tym wypadku?

    Pozdrawiam

    1. Wera, ja uważam że dla 9 miesięcznego dziecka usypianie jest absolutnie niegroźne a nawet zupełnie normalne 🙂
      W ogóle uważam że niezależnie od wieku dziecko karmione piersią ma prawo usypiać przy piersi i jedyne co może być powodem do odstawienia tego zwyczaju jest decyzja mamy (bo jej to przeszkadza, złości, ma dość itd). Wiem że trudno w to uwierzyć w tym momencie ale to że teraz tak jest nie oznacza że będzie tak zawsze 😉 i zgadzam się z tym co mówi Twoja Pani doktor (dobrze słyszeć to z ust pediatry!). Myślę że jeśli masz potrzebę ograniczenia karmień to można tego spróbować ale jestem zwolenniczką karmienia piersią przynajmniej do końca pierwszego roku życia bo to pozwala zwykle uniknąć przechodzenia na inne mleko tylko stopniowe rozszerzenie diety i przejście na zróżnicowaną dietę w drugim roku życia. W przypadku alergii kp jest też bardzo dobrym wsparciem dla układu odpornościowego i pokarmowego dziecka..
      A może okaże się że samo ograniczenie karmień pomoże?

  66. Pani Małgosiu, moj 6,5 miesieczny syn dalej karmiony piersią calkiem dobrze radzi sobie z rozszerzaniem diety ale zastanawiam sie jak rozlozyc mu posilki pod wzgledem ilosci i częstotliwości (piers je chętnie i czesto, zwlaszcza nocą), jak duze porcje podawac zeby nie przeciazyc brzuszka na początku stalego karmienia. I drugie pytanie jaką ilosc mięsa podawać? Pozdrawiam

  67. Pani Małgosiu, bardzo proszę o porade.

    Moj syn skonczyl osiem miesięcy, ale zdaje sie zaniedbałam rozszerzanie diety. Wszedzie czytałam, ze do roku podstawa żywienia jest mleko. Karmie piersia na żądanie.

    Teraz samej wydaje mi sie to absurdalnie, ale daje mu tylko obiad ze słoika tzn najczęściej tyle ile chce, około pol małego słoika.

    Chciałam stosować blw, ale mam obawy, ze warzywa i owoce w sezonie zimowym sa tak naszpikowane chemia, ze lepiej podac sloik.
    Czy faktycznie jest to, Pani zdaniem, lepsze rozwiązanie?

    Mam bzika na punkcie kp-troche dlatego, że ze starsza corka mi sie nie udało i teraz boje sie troche, ze Młody sam sie odstawi…

    Rozumiem, ze posiłki dodatkowe mam podawać po piersi, tzn ile czasu powinno upłynąć?

    Teraz boje sie, ze ‚ten’ moment minął, i syn będzie niechętnie próbował nowości…

    1. Asia, ja w dużej mierze dla mam z takimi jak Twoje obawami napisałam ten wpis. Jestem fanką kp i rozumiem z czego wynikać mogą Twoje obawy. Ale pamiętaj że rozszerzanie diety jest potrzebne też z innych powodów (jak opisałam w tym wpisie) więc warto dziecku podawać posiłki uzupełniające. To może wiązać się z ograniczeniem przez dziecko posiłków mlecznych ale jeśli nie podajesz tych dodatkowych rzeczy w zamian za mleko, nie ograniczasz karmień z piersi, dziecko ma możliwość wyboru czy zjeść mleko czy posiłek dodatkowy i ile zje, to najprawdopodobniej będzie jadło dokładnie tyle ile mu potrzeba i to co mu potrzebne.
      Nasze zadanie jako rodziców to proponowanie posiłków, proponowanie zdrowych i bezpiecznych produktów, reszta już w rękach dziecka ?
      Nie ma określonego czasu ile „po piersi” podawać posiłek dodatkowy. To zależy od Was i Waszego planu dnia.

  68. Bardzo proszę o poradę. 2 kwietnia mój synek kończy 9 mies. Karmię piersią na żądanie choć teraz w dzień staram się ograniczyć w nocy min 3 karmienia. W dzień 3 Przed 6 mies zaczęliśmy rozszerzenie diety z racji pory roku niestety słoiki. Dziecko od samego początku zjada chętnie warzywa musy owocowe, zupki z mięsem. Ok 5,5 czyli przed wprowadzeniem nowości lekko zaczerwienienie mu się policzki od początku jem prawie wszystko lekarka stwierdziła że mogę odstawić nabiał. A na policzki emolient. Wiec odstawiłam skóra się poprawiła ale nie wiem czy przez moją dietę czy przez krem bo jak po 1,5 miesiąca skusilam się na tiramisu zaostrzenia nie było i po 2 miesiącach mojej diety stwierdziliśmy z lekarka ze mogę zacząć jeść nabiał. Dziecko zjada 3-4 posiłki uzupełniające jakieś 180 ml zupki albo że słoika albo sama gotuje warzywa i mięso najczęściej królik. Musy owocowe. Co trzeci dzień zamiast mięsa daje do zupki żółtko, kasze manna. Po konsultacji z lekarka chciałam podać jeszcze mleko modyfikowane ale młody za nic nie chce butelki. Czasem wody parę lyczkow wypije. Kaszki na mm tez nie bardzo mu smakują. Powoli chciałam ograniczyć kp i ok 11 mies przestać kp bo pewnie będę musiała wrócić do pracy niestety 3 zmiany i tu problem bo jak dziecko nie chce butelki to co mu tatuś da w nocy. I dodatkowo znów pojawiły się mu na buzi kosteczki w 3 miejscach kolo ust na czole i na policzku kilkanaście małych kosteczek lekko zaczerwienione. Policzki nie są tak zaognione jak na początku. No i nie wiem czy to w końcu jakaś alergia skaza czy co. Dodam że lekarka jakoś się tym nie przejęła. Nie wiem czy to może być od mm. Dodatkowym problemem są gazy często w nocy musimy podawać symetykon. Bo dzidzia nie może spać i my razem z nim 🙁 czuje ze z odstawieniem od piersi może być problem bo straszny amator cycusia i głośno się o niego dopomina. Bardzo proszę niech mi pani doradzi jak odstawić młodego czym zastąpić czy mm czy normalnymi produktami z mleka. Jakieś jogurty. Boje się trochę bo nie wiem czy on ma w końcu te skaze bialkowa czy nie. Z butelki mojego mleka tez nie chce pić. Wiec będziemy próbować bidon ze slomka albo kubeczek. Ale w nocy gdy nie jest obudzony to mu nie podam nic z kubeczka. No i ile 11 mies dziecko tego mleka czy modyfikowanego czy krowiego musi wypić. Ze starszym synkiem było prościej stopniowo zastępował kp mlekiem m z butelki karmiłam piersią tylko wieczorem i w nocy a jak zdecydowałam się odstawić to ostatnie karmienie p zmieniłam na butle i dziecko zaczęło przesypiac noc. Teraz będzie gorzej. Bardzo proszę o radę

    1. Justyna napisz proszę czy już jakieś produkty z białkami mleka krowiego (oprócz MM) wprowadziliście do diety Synka? Czy zależy Ci na tym żeby odstawić dziecko od piersi zupełnie czy rozważasz opcję ograniczenia karmień do minimum np 1-2 razy dziennie ?

  69. Pani Małgosiu, ja mam właściwie odwrotny problem – u nas rozszerzanie diety w wersji przez Panią opisanej skończyło się mniej więcej po 2 tygodniach od rozpoczęcia – tzn. Staś ma obecnie 8 miesięcy i od półtora miesiąca wcina trzy stałe posiłki w ciągu dnia (na śniadanie i kolację różne rodzaje kasz – kleiki ryżowe i kukurydziane/kleik domowy z rożnych rodzajów ryżu, kaszy i ziaren sezamu/płatki jaglane/kaszę gryczaną instant z dodatkiem mleka mojego lub mm lub jogurtu naturalnego i owocami, zaś na obiadki różne warzywa z dodatkiem mięska, ryby lub jajka z ryżem, kaszą lub bez jeśli ma ziemniaczki). W ciągu dnia gdy jestem w pracy wypija kubeczek mleka mm gdyż po miesiącu odciągania i męki z tym przestałam dawać radę i na szczęście dla mnie zaczął pić mm (choć był dłuuuugi czas kiedy absolutnie nie chciał ruszyć żadnego, a dodatkowo po Nan straszne wymioty). Natomiast rano i popołudniu oraz przed pójściem spać karmię go piersią i w nocy 1 lub 2 razy. czyli w ciągu doby poza stałymi posiłkami ma 1 porcję mm i 4-5 porcji mojego mleka. Teraz pytanie czy to jest ok? Mały uwielbia jedzenie, trzęsie się już na widok szykowania jedzenia, otwiera buzię szeroko jak pisklak czekając na pierwszy kęs, czasem je wręcz łapczywie. Mam wręcz wrażenie że obecnie pierś potrzebna jest mu bardziej do odpoczynku, wyciszenia, spędzenia ze mną czasu (jak miał niecałe 7 mcy wróciłam do pracy i jest w domu z tatą) niż do najedzenia… Gdy jakiś posiłek mu nie smakuje i go nie zje, to rzeczywiście – „odbija” sobie to mlekiem. fakt że jedzenie z łyżeczki idzie mu lepiej, jak dostaje posiłek w wersji „najedz się sam” to gorzej. W związku z tym mam pytanie czy tego mleka nie jest jednak za mało? Myślę o tym zwłaszcza w kontekście krzywicy… Dodam że zgodnie z zaleceniem pediatry dostaje raz dziennie kroplę witaminy D3 400 jednostek. Będę bardzo wdzięczna za pomoc! 🙂

    1. Asia, wiem że mówi się że mleko to podstawa diety dziecka w pierwszym roku życia, ale musisz pamiętać o tym, że dzieci są różne i najwyraźniej Twój synek oprócz jedzenia mleka lubi też jeść posiłki stałe 🙂 Myślę że taka proporcja o której piszesz jest w porządku, oczywiście brakuje danych np jak Synek rośnie i przybiera na wadze, ale sam fakt że lubi jeść i nie może się doczekać posiłku nie wydaje mi się być czymś niepokojącym.

      1. Bardzo, bardzo dziękuję!! Jeśli chodzi o rośnięcie i przybieranie na wadze, to aktualnie mając 8 miesięcy i 17 dni nosi ubranka na 74/80 cm, zależy oczywiście od firmy, i wyrasta z nich dość regularnie. Na 7,5 miesiąca ważył 7.300, aktualnej wagi nie znam. Urodził się w 36. tyg jako wcześniak z wagą 2.600, i dużo przed „standardowym” czasem podwoił swoją wagę (był tylko na piersi od początku i przybierał w górnej granicy normy, ok. 4 miesiąca ten szybki wzrost wagi przystopował). Niestety pediatra nigdy nie podaje nam w jakim jest centylu… :-// Teraz pojadę go zważyć i poproszę o to; rozwija się prawidłowo (poza wzmożonym napięciem mięśniowym stwierdzonym niecały miesiąc temu nad którym pracujemy z fizjoterapeutą z dobrymi efektami). Jednak w stosunku do innych dzieci w takim wieku wydaje mi się mniejszy – niemniej jednak wyjściową wagę miał także inną… Pozwolę sobie jeszcze napisać z konkretnymi danymi odnośnie wagi 🙂

    2. Tylko mleko modyfikowane w kaszkach. Do 10 mies myślę jeszcze zostawić karmienie wieczorem w nocy i poranne. A kolo roku musze raczej odstawić przez te trzy zmiany. W chwili obecnej czasem ze dwa trzy razy dam małemu pierś w ciągu dnia mam dużo pokarmu i boję się zastoju. Podaje mu wodę ale raczej mało wypija

  70. No i zastanawiają mnie też te gazy przez to kiepsko śpi w nocy kręci się przebudza przy piersi puści baczka i zasypia za godzinę powtórka z rozrywki i tak ze trzy cztery razy. Często musimy podawać symetykon po tym się szybciej odgazowywuje. Ale rano zawsze wstaje uśmiechnięty i wypoczęty gorzej ze mną 😉 Jest cudownie jak są tylko dwie pobudki. W dzień gazy mu nie przeszkadzają bo jest w ciągłym ruchu i odnoszę wrażenie ze go nie boli w nocy gorzej

  71. Pani Małgorzato skoro mleko to podstawa diety to co mam zrobić , gdy planuję odstawić od piersi 18miesieczne dziecko a ono nie chce mleka modyfikowanego (zraził się, wymioty związane z rotawirusem nastąpiły zaraz po wypiciu mleka i od tamtej pory nie pije żadnego mleka z żadnej butelki). Czy jak przestanę go karmić to podawać mu mleko krowie, jogurty? Mleko modyfikowane jest konieczne w diecie tak małego dziecka? Pozdrawiam!

      1. Juz od dwóch miesięcy jada z piersi w nocy, ewentualnie przy chorobach jada tez dodatkowo raz/dwa razy w dzień (choruje bo zaczął chodzić do żłobka). Za dnia nie domaga sie piersi i je 4-5 stałych posiłków, w tym tez produkty mleczne, musy owocowe na bazie twarogu, jogurtu, ser żółty. Nie jadł nic gotowanego na mleku krowim bo miał alergię do 11 miesiąca. Potwierdzone badaniami. Chcę zrezygnować z karmienia nocnego w ciągu tygodnia, dwóch. Dziękuje bardzo za odpowiedz!

  72. Pani Małgosiu, cały czas trapi mnie jedna kwestia związana z rozszerzanie diety. Syn skończył właśnie 10 miesięcy. Wiem, że w tym okresie powinien spożywać 3 posilki mleczne czyli np MM lub kaszke mleczna. Proszę jednak wyjaśnić mi czy to oznacza „conajmniej” trzy posiłki mleczne czy „najwyżej” trzy posiłki mleczne? Jaka ilość rozumiemy przez taki posiłek? 200 ml? Czy dziecko w tym wieku może zjadać za dużo mleka? Pytam bo są dni kiedy synek zjada 4 a nawet 5 razy dziennie posiłki o wielości ok 150 – 180 ml. Czy powinnam je jakoś ograniczać na korzyść innych pokarmow? Proszę o poradę.

    1. Alicja, a czy Twój synek jest karmiony mlekiem modyfikowanym czy piersią? Ograniczenie do 3 posiłków „mlecznych” dotyczy raczej karmienia mlekiem modyfikowanym. Co do ilości – wielkości porcji – o tym powinno decydować dziecko tzn jeść według swojego apetytu.

      1. Dziękuję za odpowiedź. Syn jest na mleku modyfikowanym. Nie jest w stanie wypić na raz porcji 200 ml ale pije częściej mniejsze porcję, mniej więcej tak jak pisałam powyżej. Czy takie żywienie jest OK. Skończył 10 miesięcy i waży obecnienieco ponad 9 kg.

  73. Pan Małgosiu, od maja wracam do pracy a córka obecnie 8 mcy, zanim wrócę skończy 9, jest na piersi, ale ładnie je wszystkie stałe rzeczy które jej podam. Mamy teraz taki schemat (próbuje troche już ja ustawić dotego mojego powrotu):
    Około 7:00 Rano, po przebudzeniu pierś,
    Około 9:00 Płatki jaglane na wodzie z bananem (zamiennie płatki ryżowe, kasza manna inne owoce albo na mleku kokosowym)
    Około 12 Obiadek- w sensie słoiczek albo gotowane warzywa z kasza,makaronem i mięskiem
    Około 15 Owoc z jogurtem
    I dochodzi 18 wtedy wracać będę z pracy dawać małej pierś.
    Córka je tez w nocy – różnie jedna lub dwie pobudki.
    Czy taki schemat jest okej? Czy powinnam w ciągu dnia wprowadzić kaszkę na mleku modyfikowanym? Butla z mm oczywiście kończy sie płaczem i awantura, córka nie poznała butli 😉 czy jogurt tez jest uznawany za posiłek mleczny? Czy posiłek mleczny to pierś albo pochodne mm? 🙂
    Będę wdzięczna za odpowiedź, pozdrawiam!

  74. Czesc☺ Czy na początku rozszerzania diety trzeba podawać przez 2-3 dni to samo warzywo? Czy mogę na dwa posiłki dziennie podać inne?

  75. Witam, bardzo proszę o poradę!
    Moja córka ma 9 miesięcy i w ogóle nie chce jeść nic poza moim mlekiem. Próbowałam dawać jej papki robione w domu, słoiczki róznych firm o różnych smakach, warzywa rozgniecione widelcem, a takze pokrojone w słupki czyli blw. Prówbowalam tez z kleikiem ryzowym robionym na moim mleku – zwyklym i o roznych smakach owocowych. Niestety mała nie chce jesc niczego. Zdaza się jej zjesc 2 lyzeczki czegos, albo jednego malutkiego chrupka, ale przez wiekszosc czasu nie je nic 🙁 Krzywi się nawet jak jej dam pustą lyzeczkę do buzi. Jak sama wlozy sobie jedzenie do buzi, to tez sie strasznie krzywi, troche polize i wypluwa. 2 razy zwymiotowała. Próbowałam jej dać moje mleko na łyżeczce, ale też nie chciała. Z piersi je za to 10 razy na dobę, jak noworodek. Dodam, ze caly czas przybiera na wadze, jest wesola, raczkuje, siada, wstaje na nogi. Od urodzenia jest na 90 centylu. Do posilków siada z nami – w krzesełku przystawionym do naszego stołu. Jak przekonać ją do jedzenia? Co robię źle?

      1. Witam, dziekuje za odpowiedź.
        Mała siedzi stabilnie juz ze 2 miesiące. Łyżeczke próbuje chwytać i mi zabrać, albo odpycha ją ręką i wyrzuca jedzenie. Mam dużo tych łyżeczek i mała lubi się nimi bawić jak nie ma na nich jedzenia. Do rączki dawałam jej marchew, ziemniaki, bokuly, pasternak, gruszkę, banana, awokado…tyle pamiętam.

        1. Aniu, nie sądzę żeby to była Twoja wina, nie na wszystko mamy wpływ 🙂
          Ale myślę że warto się skonsultować z logopedą, najlepiej neurologopedą który ma doświadczenie pracy z niemowlętami. Może Twoja córeczka ma jakąś nadwrażliwość w obrębie buzi i dlatego ma problem z jedzeniem z łyżeczki lub kawałków jedzenia.. Skoro siedzi stabilnie, wyciąga rączki po jedzenie to nie sądzę żeby była niegotowa, ale może to kwestia samej buzi. Masz możliwość takiej konsultacji w swojej okolicy?

          1. Bardzo dziękuję za odpowiedź. Mieszkam w Londynie, mam nadzieję, że znajdę tutaj specjalistę.

  76. A co w sytuacji, gdy 9 miesięczne dziecko je stałe posiłki aż „za chętnie” odrzucając przy tym mleko? Widzę, że mleka je coraz mniej, a gdy jest głodna zamiast wypić mleko wyrywa mi jedzenie z rąk albo rzuca się na mój talerz 😀 Jestem mamą KPI, więc widzę jakie ilości zjada, i tak z 800ml dobowo zeszła do 500-600ml. Czy to wystarczająco? Czy nie za szybko zamienia mleko na „normalne jedzenie”? Z góry dziękuję za odpowiedź.

    1. Podpinam się, tyle że z półrocznym dzieckiem. Porcja równa jednego słoiczka idzie nam cała. Synek je co 3 godziny, rano kasza, potem mleko, potem obiad i potem mleko i kasza, raz w nocy mleko. Kiedy wprowadzać inne posiłki? Jak zamienię mleko na inne jedzenie, to mleko już nie będzie podstawą pożywienia tylko dodatkiem..

      1. Izz a te kaszki to jakie? Na mleku?
        Nie musisz zamieniać mleka na inne posiłki. Taka częstotliwość jak teraz jest może zostać nawet do końca pierwszego roku życia. A powiedz, maluch od początku zjada takie całe porcje posiłków uzupełniających?

  77. Zbieram się do rozszerzania diety malucha, a ww. artykuł tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że już czas. Moja córeczka ma 6 i pół miesiąca, karmiona tylko piersią. Jest już wyraźnie zainteresowana jedzeniem, ale dopiero niedawno zaczęła się samodzielnie obracać. O samodzielnym siadaniu nie ma mowy. Jedynie na kolanach u rodziców w miarę trzyma się w pionie. W związku z tym mam wątpliwość w jakiej pozycji najlepiej ją karmić? Na kolanach, w bujaczku (którego unikamy) czy jednak próbować w krzesełku do karmienia? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.

  78. Świetny tekst no i cudowne komenatrze <3! Czy masz Małgosiu tekst o białku w diecie dziecka wegetarianina? Synek ma 12 msc, podaję mu fasolę, cieciorkę itp, ale nie wiem ile tego powinno być, aby zbilansować zapotrzebowanie. Poza tym nie przepada za nabiałem i jeśli o tym też piszesz lub zamierzasz daj znać proszę 🙂

  79. Gosiu, super artykuł!

    Mój Antek za dwa tygodnie będzie miał 6 miesięcy. Jeszcze nie siedzi. Dużo naczytałam się o tym żeby nie sadzać dziecka na siłę, nawet na własnych kolanach bo jest to niekorzystne dla kręgosłupa. Dlatego też chciałam dopytać się o to jak ma wyglądać sadzanie dziecka na kolanach z podparciem?

    Ma samo siedzieć i być tylko podtrzymywane pod paszkami czy można podtrzymywać za klatkę piersiową i pupę tak jak przy noszeniu?

    Może pytanie głupie, ale jako matka na pewno będziesz umiała rozwiać moje wątpliwości 🙂

    Pozdrawiam!

    1. Paulina, dziękuję 🙂

      Zgadzam się że dziecko nie powinno być sadzane na siłę, ale większość półroczniaków już nie potrzebuje „siły” rodzica żeby stabilnie siedzieć z podparciem. Chodzi o wzięcie dziecka na kolana dwa razy dziennie na 10 minut, nie powinno to być dla niego obciążeniem jeśli w takiej pozycji potrafi się stabilne utrzymać i wyciąga rączki do jedzenia. Można podtrzymać za brzuszek, bioderka, raczej nie pod paszkami żeby nie krępować ruchów rączek 🙂

  80. Pani Małgorzato, a czy może Pani polecić jakiegoś neurologopedę, bądź terapeutę SI z Warszawy, do którego warto, Pani zdaniem, się wybrać i który zajmuje się oceną niemowląt? Może być w prywatnej wiadomości na maila 😉
    Syn ma 7,5 m-ca, próbujemy rozszerzać dietę od 1,5 miesiąca, ale to droga przez mękę. Miałam plany, miałam chęci… Ale ręce mi już opadają. Próbowałam kawałki do ręki, próbowałam karmić, „jadamy” na siedząco, na czworakach… Dla nas sukcesem jest oblizanie łyżeczki, a dziś – połknięcie kilku kawalątków (wielkości niemowlęcego paznokcia) wafla ryżowego – pierwszy raz takie cuda!!! :-O 😉 . Nawet, gdybym chciała karmić z łyżeczki – również nie wchodzi to w rachubę – powoduje ostre protesty, a wystarczy podanie „cichcem” porcji porównywalnej z ziarnem kukurydzy i natychmiast mamy akcję wypychania językiem, bądź odruch wymiotny. Przy tym nie ma problemu z wkładaniem przedmiotów do buzi – nawet metalowych, szklanych etc. Syn nie siada samodzielnie, ale siedzi z podparciem, teoretycznie jest zainteresowany wszystkim, co robimy itd. Butlę sam dorzucił w ostatnich tygodniach. Przez kilka miesięcy był w 95-97 centylu. Aktualnie rośnie na długość, ale przyrosty wagowe są od wielu tygodni słabe. KP na żądanie, ostatnio nawet co godzinę-półtorej (w dzień, podobnie druga część nocy). Morfologia i podstawowa biochemia – bez odchyleń.
    Pytanie – czy może Pani kogoś polecić plus jak długo możemy jeszcze ewentualnie czekać, aż się sam „oswoi”?

    1. Mila,
      mogę polecić poproszę napisz mi maila będzie mi łatwiej odpisać.
      7,5 miesiąca to jeszcze wcześnie, szczególnie że jak napisałaś nie ma powodów do niepokoju jeśli chodzi o jego zdrowie. Można oczywiście sprawdzić logopedycznie i fisjoterapeutycznie czy wszystko jest w porządku ale podejrzewam że je na razie niewiele bo dopiero się szykuje do większych ilości stałych posiłków 😉
      A jak sobie radzi z chwytaniem jedzenia i wkładaniem go do buzi?

  81. Dziękuję za odpowiedź!!! Częściowo odpowiem tu, gdyż zawsze może to pomóc także innym czytającym, po namiary zgłoszę się na maila 😉
    Już od jakiegoś czasu chwyta chwytem pensetowym, po czym gdzieś to sobie przemieszcza w ręce 😉 i do buzi ładuje już raczej piąstką. Dość celnie, nie mniej z przesuwaniem pokarmu do głębszych obszarów jamy ustnej ma jeszcze problem i żarełko wypada 😉 (czasem wygląda to na nieświadome – np.przy waflach, które nagle polubił; innym razem na celowe – gdy zwyczajnie pluje). Ale chwyta dość celnie. Zresztą uwielbia wszelkie drobiazgi i detale – także w zabawkach 😉
    Uffff, zatem mamy jeszcze czas, to dobrze 🙂 Przepraszam za niepokojenie, ale wolę czuwać, zwłaszcza, że jeszcze nie wymawiamy ciągów sylab (mam nadzieję, że to kwestia skupienia się na motoryce), a od początku mamy problem z nadwrażliwością właściwie w każdym obszarze – po konsultacjach w pierwszych miesiącach, na razie „walczymy” z tym sami 🙂
    P.S. Coś tam chyba (tfu tfu) zaczyna ruszać w temacie jedzenia – choć wciąż są to mikro ilości. Ale Syn jest chyba mądrym stworzeniem, które przedkłada produkty bardziej pierwotne nad gotowce (po które sięgnęłam w dalszej kolejności, w akcie desperacji) 😉 Zaciekawił się już sałatą (także gorzkie odmiany!), jogurtem naturalnym, domowym sosem pomidorowym i…sokiem z cytryny… Marchewki szczerze nie znosimy, podobnie, jak gotowych dań obiadowych w słoiczkach 😉 Gotowce są w niewielkim zakresie akceptowane jedynie w zakresie owoców 😉 Wszystko to zaledwie smakowanie i ilości homeopatyczne, ale reakcja w postaci braku protestu na pół bloku po zetknięciu z „czymś” jest już dla nas sukcesem 😉

  82. Witam
    Jestem mama 7 mięsiecznego brzdaca wlasciwie od poczatku karmionego mlekiem modyfikowanym. Aktualnie jesteśmy na mleku nastepnyn ktore wedlug zalecen z opakowania należy podawac 4 razy w ciagu doby po 180ml. Tak tez jemy 6 rano-mm
    10 rano- mm
    14 – zupka (zjada kazda bardzo chętnie) czasem zamiast zupki kaszka bez cukru np pszenno bananowa
    17- mm
    21- mm
    W ciagu dnia dostaje jakis owoc, bulke lub warzywo jednak w Pani wpisie wyczytalam ze dieta powinna byc poszerzona o 2 lub 3 posilki ponieważ jeden to za malo.
    Czy powinnismy w takim razie zrezygnowac z ktorejs porcji mleka na korzysc posilku uzupełniajacego? Na ta chwile nie widze mozliwosci wprowadzenia dodatkowego posilku poniewaz synek jak za duzo zje to potem po kilka razy mu sie ulewa i jest przepelniony. Czy moze Pani polecic jakies propozycje sniadan dla takich maluchów?

  83. Witam! Bardzo proszę o radę, bo dziś wróciłam od pediatry „lekko” zdezorientowana… córcia ma 9,5 m-ca, cały czas na piersi na żądanie plus 3-4 posiłki uzupełniające ( kaszki, owsianki, zupki, mięsko, warzywa, owoce – łyżeczką lub do rączki ). Zjada różnie, czasem kilka łyżeczek, czasem kilkanaście, czasem to co dostanie do rączki nawet do buzi nie trafi tylko służy do zabawy. Do dziś się tym za bardzo nie przejmowałam, tylko ufałam dziecku. Ale na wizycie usłyszałam, że dziecko od 2 m-cy praktycznie na wadze nie przybrało i w związku z tym ma mieć 5 posiłków dziennie, z czego porcja kaszki czy zupki to 200 ml ( czy też prawie szklanka!!! ) – nie ma opcji, żebym tyle jej wcisnęła, bo tak by to musiało wyglądać. Co robić? Z góry dziękuję za odpowiedź!

    1. Marta, dziecko może dostawać 3-4 posiłki uzupełniające, możesz podawać nawet i 5. Ale ile zje to powinna być decyzja dziecka.. Co to znaczy że praktycznie nie przybrało na wadze? tzn ile przybrało?

  84. Pani Małgosiu,
    Opiszę w kilku zdaniach naszą sytuację i bardzo proszę o informację, czy powinniśmy się czymś niepokoić lub jak zmienić podejście aby było ok (oczywiście dla Maluszka). Jesteśmy rodzicami bardzo wesołego i ruchliwego szkraba:)
    Piotrek ma 12,5 miesiąca i od samego początku jest karmiony piersią. Dietę zaczęliśmy rozszerzać ok. 6-7 miesiąca i ku naszej radości, bardzo się to spodobało synkowi. Jednak od jakiegoś czasu średnio jest zainteresowany jedzeniem stałym. Dostaje kilka posiłków dziennie z których coś czasami skubnie a czasami nie. Aby cokolwiek zjadł, dostaje jedzonko na tacy i je rączkami :). Z łyżeczką jest nieco gorzej, chociaż ostatnio zaciekawiło Go samodzielne jedzenie widelcem (podanym do rączki z nakłutym kęsem). Gdy nie mamy już siły ani pomysłu a wiemy, że tego dnia prawie nic nie zjadł (z posiłków stałych, pierś ssie na żądanie, dosyć często) dostaje swój ulubiony makaron z dodatkiem warzyw lub jakiegoś mięska. Podajemy bardzo różnorodne produkty – wiele warzyw, ryby, kurczaka, indyka, królika, kasze, owoce, chrupiące przekąski (chrupki, zdrowe ciasteczka) ale makaron rządzi :). Ze śniadaniami jest chyba najgorzej. Chociaż w nocy śpi razem z nami i pierś również dostaje gdy się przebudzi, a zdarza się to kilkukrotnie, więc tak tłumaczymy brak apetytu rano. I tak zdarza się, że jednego dnia zje w sumie kilka kęsów stałego pożywienia. Dodam, że Synek jest dosyć wysoki (ok 83 cm, trudno dokładnie zmierzyć tak ruchliwy „obiekt” 🙂 i waży 12,5 kg.
    Czy w takim przypadku powinniśmy zacząć ograniczać KP aby chętniej zjadał inne posiłki? Czy makaron w takiej diecie to błąd? Synek właśnie zaczął chodzić – czy nie będzie potrzebować więcej wartości odżywczych i „kalorii”? Czy jest jakiś złoty środek, aby nie budził się i nie żądał piersi w nocy?

    1. Paweł.. ach no to takie dosyć złożone pytanie i trudno na nie krótko odpowiedzieć. Zacznę od KP. Nie ma zaleceń które by mówiły, że w jakimś momencie należy zacząć je ograniczać, Dzieci karmione piersią około roku często nadal jedzą sporo mleka, zarówno w dzień jak i w nocy i z mojego doświadczenia wynika że jest to normalne zachowanie żywieniowe w tej sytuacji 🙂
      Na pewno gdybyście ograniczyli karmienia z piersi to Piotruś zaczął by jeść więcej stałych posiłków, ale nie jestem przekonana czy to jest potrzebne. Masę ciała ma prawidłową (chociaż tutaj też potrzebna jest dłuższa historia z wcześniejszych miesięcy), z tego co piszesz nie jest apatyczny i rozwija się prawidłowo 😉
      Nocne karmienia są normalne i jedynym wskazaniem do ich ograniczenia jest decyzja mamy (albo Wasza wspólna). Żadnych innych naukowo potwierdzonych powodów nie znam.
      Na pewno trzeba Synkowi proponować posiłki nawet jeśli zjada mało. Regularnie, różnorodne produkty (tak jak to robicie z tego co rozumiem?). Drugi rok życia to raczej jest czas w którym naturalnie dieta stopniowo zmienia się z mlecznej na bardziej rodzinną.
      A czy możesz napisać jeszcze czy jest tak że jednego dnia zjada więcej stałych posiłków a drugiego mniej? Czy zawsze bardzo mało?

      Makaron jest okej 🙂

      1. Pani Małgosiu,
        Podczas oczekiwania na Pani odpowiedź 😉 apetyt powrócił. Prawdopodobnie przyczyną było lekkie przeziębienie i katar. Teraz frajdę sprawia Synkowi samodzielne jedzenie widelcem lub łyżką. Czasami jednak musimy go czymś dodatkowo zająć (np. poczytać książkę:) Pisze Pani, że makaron jest ok. Ale czy możemy podawać go prawie codziennie? Obecnie podajemy makaron w różnych ciekawych kształtach, nierzadko pełnoziarnisty, z owocami, warzywami, mięsem lub potrawą ze słoiczka. Chciałbym też dowiedzieć się jakie jest Pani zdanie nt. wędlin (domowych lub ekologicznych) i ogólnie wieprzowiny w tym wieku. Syn lubi także ser żółty. Czy nabiał też już możemy podawać bez obaw?
        Pytam, ponieważ opinie czytane w różnych poradnikach są podzielone 🙂
        Z góry dziękuję i pozdrawiam

  85. Dzień dobry! Proszę o poradę. Mały ma 15 miesięcy, dostaje pierś przed snem, raz dziennie, po kolacji i kąpieli. Chcielibyśmy zakończyć karmienie już całkowicie. Jak zrobić to najdelikatniej? Czy lepiej, żeby na początku zasypiał z tatą? Czy próbować zastąpić pierś jakimś napojem? z góry dziękuję za pomoc 🙂

  86. Dzień dobry,
    Przede wszystkim chciałam napisać, że tak informacyjnego bloga dawno już nie natrafiłam i że ogromnie się cieszę, że mi się udało:-)
    Przeczytałam wcześniejsze komentarze i widzę, że faktycznie kilkoro rodziców miało podobny problem co ja. Córcia obecnie skończyła 19 tygodni, jest karmiona piersią na żądanie od urodzenia i ogólnie rozwija się zdrowo, wyniki krwi ma idealne. Niedawno jednak, przed szczepieniem na pneumokoki, okazało się, że zaczęła bardzo mało przybierać 100-120g/2 tygodnie. A Ttydzień temu ważyła jedynie 5920g (waga urodzeniowa 3240g, przy wypisie 3040g). Wcześniej miała ładne przybory wagi. No i pediatra zaleciła rozszerzanie diety – najpierw kaszka bezmleczna, bezglutenowa (poleciła Sinlac, ale po przeczytaniu składu, zakupiłam bio kaszkę ryżową z Holle), po tygodniu owoc, potem warzywka. Zuza chętnie zjadała z łyżeczki kaszkę na moim mleku, ale przez 3 dni podawania – miała luźne stolce i drobną wysypkę koło dekoltu. Zrobiliśmy przerwę i zmieniliśmy kaszkę na jaglaną – ta sama historia. Powiadomiłam pediatrę z pytaniem, czy może jednak to sobie darować, ale dostałam odpowiedź, że nie – żeby nadal rozszerzać o te owoce/warzywa, a kupkami i wysypką się nie przejmować. Mówiąc szczerze, jest to sprzeczne z moją intuicją, a i z tym, co Pani pisze, jeśli dobrze rozumiem. Jak wspomniałam, wyniki Zuzy są w porządku, jest żywa, „gadająca,” przewraca się na boczki, chce siadać (!). W siatce centylowej dla wagi jednak sukcesywnie spada, ze wzrostem jest w 80 centylu. Moje pytanie jest następujące – i przepraszam za przydługą historię – czy Zuzy waga nie jest powodem do niepokoju, w sensie – czy faktycznie jest jakoś dramatycznie niska? I czy darować sobie rozszerzanie, jeśli takie są efekty?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *