Diety eliminacyjne i alergie pokarmowe w diecie mam i dzieci – część 1

Alergie i diety eliminacyjne to jedne z najczęstszych tematów, z którymi rodzice zwracają się do mnie w trakcie konsultacji (drugi częsty temat to tzw. „niejadki” ).

Kiedy trzeba naprawdę stosować dietę eliminacyjną i skąd brać w diecie potrzebne składniki jeśli musimy eliminować niektóre produkty lub całe grupy produktów z diety? Czy trzeba unikać produktów potencjalnie alergizujących w czasie karmienia piersią i rozszerzania diety niemowlaka? Kiedy stosować dietę eliminacyjną i jak to zrobić bezpiecznie?

Podzieliłam temat na dwie części – w tym wpisie znajdziecie informacje o alergiach pokarmowych – jak często występują, czy da się je łatwo diagnozować, do kogo zwrócić się po pomoc, czy i jak stosować dietę eliminacyjną?
W drugiej części znajdziecie informacje o komponowaniu jadłospisu alergików, ewentualnej suplementacji i ściągawki – dobre źródła newralgicznych składników w diecie alergików i ich mam.  Na końcu tego wpisu znajdziecie też film na temat alergii i diet eliminacyjnych.

Alergie, w tym alergie pokarmowe są coraz częstsze w dzisiejszych czasach. Dostrzegamy to na co dzień i dostrzegają to grona eksperckie, naukowcy i specjaliści zajmujący się tematem.

American Academy of Allergy, Asthma & Immunology podaje, że alergie pokarmowe występują u ponad 1-2% populacji, ale u mniej niż 10% . U niemowląt i małych dzieci, ze względu na kształtujący się dopiero układ odpornościowy alergie lub objawy nadwrażliwości na pewne pokarmy obserwuje się częściej niż u starszych dzieci czy dorosłych. Dobra wiadomość jest taka, że zdecydowana większość dzieci z wiekiem „wyrasta” z alergii pokarmowych. Ich układ pokarmowy uczy się jak reagować na obce białka pochodzące z żywności i przestaje z nimi walczyć. Według Światowej Organizacji Alergii (WAO – World Allergy Organisation) w przypadku alergii na białka mleka krowiego 51% dzieci z objawami alergii nabywa tolerancji białek mleka krowiego do końca 2 roku życia, 87% do 3 roku życia a 92% do 5 roku życia2,6.
To dobra wiadomość jeśli spojrzymy na temat z dłuższej perspektywy czasowej.

Nie mam jak podać Wam danych z Polski bo po prostu ich brakuje.  Patrząc na częstotliwość zalecania dzieciom mieszanek i kaszek dla alergików można mieć wrażenie, że połowa polskich dzieci ma alergię na mleko krowie, ale tu niestety w grę wchodzą trudności w diagnozowaniu i zbyt pochopne wprowadzanie zamienników mleka mamy (o tych produktach więcej w drugim artykule).

Pisząc ten artykuł korzystałam z wytycznych DRACMA z 2010 (2) roku i artykułu, który tą wiedzę aktualizował z 2016 roku (6). Skorzystałam też z publikacji  American Academy of Allergy, Asthma & Immunology (7), najnowszych zaleceń ESPGHAN z 2017 roku (5) i źródeł na temat laktacji i wpływu karmienia piersią na ryzyko alergii pokarmowych (1,3,4). Wszystkie odnośniki literaturowe jak zwykle znajdziecie pod tekstem.

Mimo, że alergia na białko mleka krowiego jest jedną z najczęściej występujących to można by przyjąć, że w zasadzie występuje rzadko. WAO podaje, że w populacji pediatrycznej średnio jest to 0,25% – 4,9% populacji. Jeszcze rzadziej alergia na białka mleka krowiego występuje u niemowląt które są karmione wyłącznie mlekiem matki – średnio około 0,5% dzieci2.

Inne popularne alergeny pokarmowe to: jaja, orzechy, soja, ryby i owoce morza i pszenica. Uważa się, że właściwie każdy produkt spożywczy może wywołać reakcję alergiczną zależną od przeciwciał IgE a American Academy of Allergy, Asthma & Immunology podaje, że zaobserwowano ponad 170 produktów spożywczych które wywoływały takie reakcje 7.

Nie będę pisać obszernie o diagnostyce i objawach alergii pokarmowych, bo sprawa jest zbyt skomplikowana i nawet stanowiska towarzystw naukowych nie są jednoznaczne. Jeśli ten temat Was dotyczy, zajrzyjcie do literatury na końcu tego wpisu, szczególnie aktualizacji wytycznych DRACMA i zaleceń American Academy of Allergy, Asthma & Immunology. Ale chcę podkreślić, że do zdiagnozowania alergii pokarmowej nie wystarczy zaobserwowanie kilku krostek albo kilku brzydkich kup u dziecka. Nie wystarczy nawet zrobienie badań z krwi na przeciwciała IgE czy testów skórnych bo nawet one, mimo że uznane za wiarygodne naukowo narzędzie diagnostyczne, nie dają 100% pewności ani pełnej informacji. Nie pomogą też testy na tzw. nietolerancje pokarmowe (zobaczcie koniecznie TUTAJ jeśli rozważacie wydanie pieniędzy na drogie testy na nietolerancje).

Do zdiagnozowania alergii pokarmowych potrzebny jest cały zestaw informacji i Wasze obserwacje. Diagnostyka alergii może być długa i złożona a w przypadku niemowląt i małych dzieci niestety jeszcze trudniejsza.

Dlaczego tak trudno zdiagnozować alergie pokarmowe?

Objawów alergii pokarmowych jest bardzo wiele  – mogą być np. z układu pokarmowego (wymioty, biegunka, ból brzucha), mogą być to objawy skórne (pokrzywka, wyprysk, reakcje kontaktowe itd.) czy z układu oddechowego (katar, duszności, częste infekcje). Mogą występować pojedynczo lub kilka na raz. Na dodatek są to bardzo niespecyficzne objawy – to znaczy że mogą być wynikiem alergii pokarmowej, ale równie dobrze mogą wynikać z czegoś zupełnie innego. Ból brzucha czy tzw. kolka u niemowlaka zwykle nie ma żadnego związku z dietą matki a objawy skórne mogą być wynikiem użycia nowego kosmetyku, zmiany w składzie starego, infekcji czy zanieczyszczenia powietrza (znacie historie o tym jak dzieci z objawami AZS lub ciągłym katarem nagle zdrowiały na wakacyjnym wyjeździe nad morze?).

Do zdiagnozowania alergii potrzebny jest dokładny wywiad i trzeba wziąć pod uwagę wiele czynników:
  • obserwacje powiązania produktów spożywczych z pojawianiem się objawów (możecie użyć dzienniczka –dzienniczek alergika),
  • wywiad zdrowotny i żywieniowy
  • testy przeprowadzone na zlecenie lekarza – reakcji IgE zależnych, testy skórne (najlepiej na zlecenie lekarza alergologa)
  • w praktyce można zastosować też próbną dietę eliminacyjną za którą idzie ponowna ekspozycja na alergen podejrzewany o niepożądane reakcje.

Jeżeli dziecko ma objawy, które wydają się Wam być powiązane z jedzeniem skonsultujcie się nie tylko z pediatrą, ale też z dermatologiem (jeśli to zmiany skórne), alergologiem i być może z gastroenterologiem (jeśli obserwujecie objawy z układu pokarmowego). A jeżeli w grę wchodzą problemy z karmieniem piersią to dobrym pomysłem będzie też konsultacja z położną przeszkoloną w temacie laktacji lub doradcą laktacyjnym.

Koniecznie skonsultujcie się z lekarzem alergologiem jeżeli pojawia się reakcja o bardzo silnym natężeniu, niedługo po spożyciu przez dziecko alergenu – nasilone wymioty i/lub biegunka, trudności w oddychaniu albo pojawiający się obrzęk – takie sytuacje mogą świadczyć o reakcji anafilatycznej i są zagrożeniem dla zdrowia i życia dziecka. Dalsze postępowanie powinno być bezwzględnie ustalone z lekarzem.

Karmienie piersią i alergie pokarmowe

Jeśli wiecie już, że Wasze dziecko ma alergię na białko mleka krowiego (lub inne pokarmy) to zgodnie z zaleceniami wskazana jest dieta eliminująca ten składnik z diety2,6. Dotyczy to i mamy karmiącej piersią i dziecka jeśli już ma rozszerzaną dietę. Wprowadzenie alergenu do diety może nastąpić w późniejszym okresie, najlepiej po ustaleniu postępowania z lekarzem alergologiem i dietetykiem. Jak i kiedy to zrobić zależy od tego jakie objawy były obserwowane, jaki wpływ na Wasze funkcjonowanie miał alergen (czy np. alergia wpłynęła negatywnie na przyrosty masy ciała dziecka, jaka była reakcja organizmu malucha), w jakim wieku jest dziecko, jak wiele alergenów jest wykluczonych i jak bardzo ich eliminacja utrudnia komponowanie diety. Niestety nie ma jednego wzorca postępowania.

Jeśli ktoś zaleca Wam rezygnację z karmienia piersią ze względu na alergię pokarmową lub co gorsza podejrzenie alergii pokarmowej to skonsultujcie się z kimś innym. Koniecznie! Wszystkie zalecenia i cała dostępna wiedza na temat laktacji i mleka kobiecego potwierdza, że karmienie piersią wspiera układ pokarmowy i immunologiczny dziecka. Pomaga im się rozwijać i uczyć właściwych reakcji. Jeśli jesteście rodzicami alergika, kontynuowanie karmienia piersią powinno być pierwszym zaleceniem które usłyszycie1,2,6.

Dieta eliminacyjna – na próbę, nie profilaktycznie!

Nie jest zalecane stosowanie eliminacji alergenów „na wszelki wypadek” albo profilaktycznie. Nie jest to wskazane ani w diecie mamy karmiącej piersią ani w czasie rozszerzania diety niemowlaka. Dzięki kontaktowi z obcymi białkami (bezpośrednio lub za pośrednictwem Twojego mleka) układ odpornościowy dziecka ćwiczy jak reagować na tą sytuację. Przeciwciała z mleka matki „podpowiadają” organizmowi dziecka jak poradzić sobie z obcym białkiem – mówiąc w uproszczeniu. Nie mając kontaktu z potencjalnymi alergenami i przeciwciałami z pokarmu matki układ odpornościowy dziecka nie ma jak ćwiczyć. Wszystko wskazuje na to, że unikanie produktów potencjalnie alergizujących w czasie ciąży, karmienia piersią i rozszerzania diety paradoksalnie zwiększa ryzyko, że dziecko będzie mieć alergię pokarmową w przyszłości 1,3,5,6,7.

Dietę eliminacyjną można za to wprowadzić jeśli chcemy potwierdzić lub wykluczyć negatywną reakcję na dany produkt.

Pamiętaj, że alergie pokarmowe naprawdę nie są takie częste. Powodów dla którego dziecko boli brzuch albo ma wysypkę może być bardzo wiele. Ale jeżeli z jakiegoś powodu podejrzewasz, że Twoje dziecko ma alergię na mleko krowie lub inny popularny alergen to zgodnie z zaleceniami, oprócz konsultacji z lekarzem alergologiem (albo innymi specjalistami których wymieniłam wcześniej), można spróbować wprowadzić dietę eliminacyjną.
Celem jest sprawdzenie, czy eliminacja alergenu poprawi sytuację a jeśli tak, czy ponowne jego wprowadzenie spowoduje powrót obserwowanych objawów. Jest jednak kilka rzeczy które dobrze jest wiedzieć o diecie eliminacyjnej:

  • Dieta eliminacyjna najczęściej dotyczy białek mleka krowiego i jaj (czasami z diety eliminuje się też wołowinę i cielęcinę) lub alergenu, który łączysz z objawami u malucha. Nie eliminuj wszystkich potencjalnie alergizujących produktów – jest ich tyle, że trudno będzie zidentyfikować ten który naprawdę szkodzi. Zalecenia mówią więc o eliminowaniu tych najczęściej wywołujących alergie pokarmowe.
  • Dieta powinna trwać kilka tygodni. Zwykle są to około 3 tygodnie, lub do ustąpienia niepokojących objawów u dziecka.
  • Nie trzeba w tym czasie wprowadzać suplementacji np wapnia. Jeśli dieta będzie musiała trwać dłużej będzie czas na to, żeby się zająć jej własciwym skomponowaniem i ewentualnie suplementacją.
  • Po tym czasie należy przeprowadzić ponowną ekspozycję na eliminowany produkt. Jeżeli obserwowane objawy alergii były bardzo silne (np. reakcja anafilaktyczna) to szczegóły wprowadzenia alergenu do diety należy ustalić z lekarzem.
  • Alergen podejrzewany o reakcję wprowadzaj w bardzo małej ilości, najlepiej poddany obróbce termicznej. W przypadku mleka krowiego może być to więc np. kawałeczek naleśnika lub odrobina dania do którego w trakcie gotowania dodano produkt zawierający białko mleka krowiego. Jeśli odrobina nie powoduje nawrotu objawów można powoli wprowadzić do diety większe ilości.
  • Jeżeli dieta pomogła a po ponownym wprowadzeniu alergenu pojawiają się obserwowane wcześniej reakcje to prawdopodobnie potrzebne będzie kontynuowanie diety eliminacyjnej.
  • Ale jeżeli dieta nie przynosi poprawy to znaczy że winowajcy trzeba szukać gdzieś indziej.
  • Pamiętaj też, że obserwacja w oparciu o dietę eliminacyjną będzie wiarygodna tylko jeśli wyeliminujecie z diety naprawdę wszystkie produkty, które zawierają alergen.
Jeżeli okaże się, że potrzebna jest dieta eliminacyjna to w zależności od tego jakie produkty eliminujemy potrzebne będzie uwzględnienie zamienników w diecie. Zwykle najbardziej potrzebne jest uzupełnienie białka, żelaza i wapnia z alternatywnych źródeł. Czasami wskazana jest też dodatkowa suplementacja. Więcej na ten temat wkrótce!

TUTAJ znajdziesz wzór dzienniczka rozszerzania diety alergika (możesz go użyć i dla dziecka i dla siebie)

A tutaj nagranie na temat diet eliminacyjnych:

 

A jak Wy radzicie sobie z alergiami u Waszych dzieci i dietami eliminacyjnymi? Jakie macie doświadczenia w tym temacie?

Literatura:

  1. Jurink et. Al. Importance of maternal diet in te training of the infants immune system during gestation and lactation. Crit. Rev. In Food. Sci. And. Nutr. 2018
  2. World Allergy Organization (WAO) Diagnosis and Rationale for Action against Cow’s Milk Allergy (DRACMA) Guidelines, 2010
  3. Karmienie piersią. Stanowisko Polskiego Towarzystwa Gastroenterlogii, Hepatologii i Żywienia Dzieci. Standardy Medyczne/Pediatria 2016; 13: s. 9-24
  4. Nehring-Gugulska, Żukowska-Rubik, Pietkiewicz (red) Karmienie piersią w teorii i praktyce. Medycyna Praktyczna, Kraków 2012
  5. Complementary Feeding: A Position Paper by the European Society for Paediatric Gastroenterology, Hepatology, and Nutrition (ESPGHAN) Committee on Nutrition, 2017
  6. Fiocchi et. Al. Cow’s milk allergy: towards an update of DRACMA guidelines. World Allergy Organisation Journal (2016), 9, 35
  7. Sampson HA, Aceves S, Bock SA, et al. Food allergy: A practice parameter update – 2014. J Allergy Clin Immunol. 2014;134(5):1016-1025.e43. doi:10.1016/j.jaci.2014.05.013

 

Zapisz się do newslettera i odbierz prezent!

Please wait...

Dziękuję za zapisanie się do newslettera!

Przeczytaj też

4 komentarze

  1. Z alergiami to jest bardzo trudny i żmudny temat. Jest tyle czynników, które mogą powodować i nasilać alergię..Myślę, że obserwacja jest przede wszystkim ważna – kiedy/co/jak a może alergia krzyżowa. Druga sprawa – specjaliście i to naprawdę z naciskiem na specjaliści. Nam kiedyś lekarz powiedział – UWAGA, że moje mleko jest zbyt gęste aby przepłukać i wypłukać alergeny z krwiobiegu dziecka – zalecenia syrop wysoko-słodzony Paola – podawać z wodą, plus syrop który miałam podawać już do końca życia dziecka – na oko – alergik. Wychodząc myślałam, że obrzucę ten gabinet jajami – ale w sumie szkoda by było jaj. Pojechałam do specjalisty w Krakowie- owszem zrobiliśmy testy- wyszło ok – na dolnej granicy mleko rowie i białko jaja kurzego – natomiast tak jak wspomniałaś, że badania nie są do końca miarodajne -ponieważ minęło półtorej roku i żadnych objawów niema po mleku ani po jajkach. Przyczyna czasem leży zupełnie gdzie indziej – np. pasożyty. Lamblie, owsiki – które powodują rozległe pokrzywki, alergie a nawet astmy.
    Pozdrawiam Gosia 🙂

  2. Od dłuższego czasu borykamy się z problemami skórnymi u synka. Pierwszy raz brzydkie zmiany skórne pojawiły się w 3 miesiącu życia. Zmiany po jakimś czasie zgasły, potem wróciły. Zaczęły się goić i teraz znów mamy zaostrzenie. Synek ma 8 miesięcy, rozszerzamy dietę. Pojęcia nie mam, co może mieć wpływ. Początkowo pediatra sugerował alergię kontaktową na środki do prania. Zmieniliśmy proszki, płuczę pranie milion razy i wydawało się, że ok. Ale wróciło. Był już i dermatolog, kolejny pediatra i alergolog. Od tych dwóch ostatnich dostałam reprymendę, że nie stosowałam diety hypoalergicznej karmiąc piersią… Dostałam też zalecenie, żeby odstawić sobie i dziecku wszystkie popularne alergeny… A to się trochę kłóci z radami z Pani postów 🙁 Postanowiłam więc przeprowadzić eliminację na własną rękę (wiem, wiem, powinnam to konsultować z lekarzem, ale skoro lekarze każą odstawiać wszystko na raz?). Od tygodnia ani ja, ani synek nie jemy nic, co zawiera białka mleka krowiego (i mleka innych zwierząt). Nic się nie poprawiło, a mam wrażenie, że wręcz zmiany się zaogniły. To chyba więc coś innego. Następnie testować będziemy jajka (jajka teraz jem, ale synowi nie podaję na razie, bo raz po jajku zwymiotował) i gluten. Z jednej strony mam nadzieję, że żaden z tych produktów go nie uczula, a z drugiej mam nadzieję, że jednak coś znajdziemy i skóra się poprawi.

    1. Margo, ten post powstał w oparciu o stanowiska Towarzystw zajmujących się tematem alergii, mają pewne zalecenia dotyczące diagnostyki alergii pokarmowych, ale tak jak wspomniałam, czasami jest niezmiernie trudno zlokalizować winowajcę reakcji u dziecka. Jeśli chodzi o stosowanie diety alergicznej to tutaj stanowiska eksperckie są spójne – nie poleca się stosować jej profilaktycznie. W praktyce specjaliści polecają bardzo różne podejścia. Dieta eliminacyjna może pomóc w Waszym przypadku w znalezieniu alergenu, ale może też się okazać że jednak zmiany skórne nie są kwestią żadnego z „popularnych alergenów pokarmowych” ale niestety jedynym sposobem na sprawdzenie tego jest zrobienie takich prób eliminacji jakie własnie zaczełaś..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *